Logo Fritz Bauer Institut
 
Fritz Bauer Institut: Mitschnitte Prozessprotokolle

1. Frankfurter Auschwitz-Prozess
»Strafsache gegen Mulka u.a.«, 4 Ks 2/63
Landgericht Frankfurt am Main

 

82. Verhandlungstag, 27.8.1964

 

Vernehmung des Zeugen Tadeusz Szewczyk

 

Vorsitzender Richter:

von Hörensagen wissen, so bitten wir Sie jeweils, uns das besonders zu sagen.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jezeli bedzie pan zeznawal o czyms, czego pan sam osobiscie nie przezyl i nie widzial na wlasne oczy, prosze zwrócic uwage sadu na te okolicznosc.

 

Vorsitzender Richter:

Sind Sie damit einverstanden, daß wir Ihre Aussage auf ein Tonband nehmen zum Zweck der Stützung des Gedächtnisses des Gerichts?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy zgadza sie pan z tym, ze zeznanie pana bedzie wziete na tasme magnetofonowa ze wzgledu na ulatwienie sadowi pózniej [unverständlich]?

 

Vorsitzender Richter:

Was also nur in der Urteilsberatung maßgeblich ist.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Przed wyrokiem, przed zapadnieciem wyroku.

 

Vorsitzender Richter:

Herr Szewczyk, Ihre Personalien. Sie heißen Tadeusz mit Vornamen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan nazywa sie

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk [unterbricht]:

Tadeusz Szewczyk.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Tadeusz Szewczyk.

 

Vorsitzender Richter:

Wie alt?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ile pan ma lat?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

50 lat.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

50 Jahre alt.

 

Vorsitzender Richter:

50 Jahre alt. Sind Sie verheiratet?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Zonaty?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ja. — Tak.

 

Vorsitzender Richter:

Von Beruf?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Zawód pana?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Aptekarz.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Apotheker.

 

Vorsitzender Richter:

Apotheker. Mit den Angeklagten sind Sie nicht verwandt und nicht verschwägert?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Nie spokrewniony i nie spowinowacony z oskarzonymi?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Z zadnym.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Mit keinem.

 

Vorsitzender Richter:

Keinem. Herr Zeuge, Sie sind zunächst in die Volksschule gegangen und besuchten anschließend die Oberschule in Solbiew.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan z poczatku chodzil do szkoly powszechnej, pózniej do gimnazjum w Solbiewie. Tak?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak. W Zólkwi.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

W Zólkwi.

 

Vorsitzender Richter:

Sie wohnen heute in Krakau.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Mieszka pan w Krakowie w tej chwili?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja.

 

Vorsitzender Richter:

Nachdem Sie Ihr Abitur im Jahr [...] 32 abgelegt hatten, besuchten Sie die Universität in Krakau und studierten dann Pharmazie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

W 32 roku otrzymal pan mature i studiowal pan w Krakowie farmacje.

 

Vorsitzender Richter:

Nach Beendigung Ihres Studiums arbeiteten Sie als Apotheker bis zum Kriegsausbruch.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Po ukonczeniu studiów pracowal pan jako aptekarz do wybuchu wojny.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja.

 

Vorsitzender Richter:

Sie waren in der polnischen Armee von 37 bis 38.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Byl pan w armii polskiej od 37 do 38 roku.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja.

 

Vorsitzender Richter:

Wie war es nun bei Kriegsausbruch? Kämpften Sie da in der polnischen Armee?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jak bylo przy wybuchu wojny? Czy pan walczyl wówczas w armii polskiej?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest, bylem zmobilizowany.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl, ich war mobilisiert.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Und zwar in der polnischen Armee?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy w polskiej armii?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W polskiej, polskiej.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl, in der polnischen Armee.

 

Vorsitzender Richter:

Und wo gerieten Sie in Kriegsgefangenschaft?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Gdzie pan dostal sie do niewoli?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ja nie bylem w niewoli.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich war ja nicht in der Gefangenschaft.

 

Vorsitzender Richter:

Nein?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Bylem w niewoli po zakonczeniu dzialan wojennych na wolnosci, potem zostalem przewieziony do obozu wojskowego. Najpierw bylem rozbrojony, nasz oddzial, tak, szpital wojskowy.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das war ein Militärhospital, und wir wurden entwaffnet.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Potem dopiero poszedlem do obozu wojskowego.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Und danach erst geriet ich in ein Gefangenenlager.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Das heißt also, Sie waren in Polen, als Sie in dieses Gefangenenlager gekommen sind?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

To znaczy, ze pan byl w Polsce w tym czasie, kiedy pan dostal sie do niewoli?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Nun, wann sind Sie aus der deutschen Kriegsgefangenschaft entlassen worden?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kiedy pan zostal zwolniony z niewoli niemieckiej?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Na wiosne 40 roku jako fachowiec.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Im Frühjahr 1940 als Fachmann.

 

Vorsitzender Richter:

Als Fachmann?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja.

 

Vorsitzender Richter:

Ja? Sind Sie entlassen worden, und wo haben Sie dann Ihren Wohnsitz genommen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

I pan zostal zwolniony i gdzie pan zamieszkal potem?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W Kolbuszowej.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

In Kolbuszowa.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Kolo Rzeszowa.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Bei Rzeszów.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Wie waren die deutschen Bezeichnungen früher für diese Orte?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Nie wie pan, jak to sie po niemiecku nazywalo Kolbuszowa wtedy w czasie wojny?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Reichshof.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Reichshof.

 

Vorsitzender Richter:

Ach.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Reichshof.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

A Reichshof to byl Rzeszów.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Kolbuszowa, [ta sama nazwa, ta sama]. — Kleine Stadt.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Aha. Kolbuszowa ist ein Teil, eine Stadt neben Reichshof.

 

Vorsitzender Richter:

Neben Reichshof.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Also in der Nähe von Reichshof.

 

Vorsitzender Richter:

Und hier arbeiteten Sie wieder als Apotheker?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Tam pan znów pracowal jako aptekarz?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja.

 

Vorsitzender Richter:

Bis zum Jahr 42 und gingen dann nach Radom?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ja.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Do 42 roku, pózniej do Radomia. — Ja.

 

Vorsitzender Richter:

Nun erzählen Sie bitte, wann und warum Sie verhaftet worden sind.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Moze pan bedzie [laskaw] opowiedziec, kiedy i za co zostal pan aresztowany.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W ostatnich dniach stycznia 1943 roku zostalem aresztowany za przynaleznosc do ruchu oporu.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich wurde in den letzten Januartagen 1943 wegen Zugehörigkeit zu der Widerstandsbewegung verhaftet.

 

Vorsitzender Richter:

Und wo kamen Sie zunächst hin?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Dokad pan z poczatku dostal sie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Do wie zienia w Radomiu.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Zuerst ins Gefängnis in Radom.

 

Vorsitzender Richter:

Und von dort kamen Sie wann wohin?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

I stamtad dostal [sie pan], kiedy, dokad?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W ostatnich dniach ma rca, o ile pamietam, do Oswiecimia.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

In den letzten Märztagen 43, soweit ich mich entsinnen kann, kam ich nach Auschwitz.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Von Radom aus?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Z Radomia?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Z Radomia.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja, aus Radom.

 

Vorsitzender Richter:

Sie blieben in Auschwitz bis wann?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Do jakiego czasu pan [przebywal w Oswiecimiu]?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Do 18 stycznia 45 roku.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Bis zum 18. Januar 1945.

 

Vorsitzender Richter:

Haben Sie dann an dem Fußmarsch teilgenommen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy bral pan udzial w marszu?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak. Bylismy ewakuowani az pod granice czeska piechota.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl, wir wurden evakuiert bis an die tschechische Grenze.

 

Vorsitzender Richter:

Sie kamen dann in verschiedene andere Lager – zum Beispiel Mauthausen, Melk und Ebensee – und wurden am 6.5.45 von den Amerikanern befreit.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan dostal sie potem do rozmaitych innych obozów jak Mauthausen, Melk

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Melk, Ebensee.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ebensee i dopiero 6 maja 45 roku zostal pan wyzwolony przez Amerykanów.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Amerykanów.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Nach Ihrer Befreiung sind Sie nicht unmittelbar nach Hause zurückgekehrt, sondern haben was noch getan?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan po zwolnieniu nie wrócil od razu do Polski, lecz byl pan, gdzie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W Ebensee.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich war in Ebensee.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Gdzie zorganizowany byl polski szpital i pracowalem jako aptekarz.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Dort war ein polnisches Hospital organisiert, und ich habe dort als Apotheker gearbeitet.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Sie kehrten dann wieder nach Polen zurück, und zwar im Herbst 45?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec wrócil pan

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Jesienia.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jesienia 45 roku do kraju? — Ja.

 

Vorsitzender Richter:

Und sind heute wieder Hauptleiter der Apotheken im Regierungsbezirk Krakau.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak, dyrektorem.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

I jest pan w tej chwili glównym aptekarzem, dyrektorem aptek w?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Województwa Krakowa, miasta i województwa.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Na terenie miasta i województwa. — Ja, für die Stadt und den Regierungsbezirk Krakau.

 

Vorsitzender Richter:

Nun, als Sie nach Auschwitz kamen, wieviel Gefangene sind zusammen mit Ihnen transportiert worden?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

I kiedy pan przybyl do Oswiecimia, ilu wiezniów bylo razem z panem transportowanych?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Okolo 30 chyba.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ungefähr 30.

 

Vorsitzender Richter:

Wo wurden Sie ausgeladen in Auschwitz?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Gdzie zostaliscie wyladowani w Oswiecimiu?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Na dworcu kolejowym i pieszo przeszlismy do obozu Oswiecim.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Auf dem Bahnhof, und zu Fuß gingen wir dann nach Auschwitz.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. In welches Lager kamen Sie in Auschwitz?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Do jakiego obozu pan trafil w Oswiecimiu?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Oswiecim I. — Auschwitz I.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Auschwitz I.

 

Vorsitzender Richter:

Auschwitz I. Und wollen Sie uns jetzt einmal erzählen, wie Ihre Aufnahme sich abwickelte, wo Sie hinkamen und wo Sie geblieben sind?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Moze pan bedzie laskaw teraz powiedziec dokladnie, kolejno, jak odbylo sie przyjecie pana, przez jakie pan placówki przeszedl, kiedy i dokad?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Po przyjeciu do obozu, po kapieli, zostalem przydzielony na blok kwarantanny.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Nach der Aufnahme im Lager und nach dem Bad wurde ich zum Block der Quarantäne zugeteilt.

 

Vorsitzender Richter:

Welcher Block war das?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jaki to byl blok?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Numer 8.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das war Nummer 8.

 

Vorsitzender Richter:

Nummer 8. Wissen Sie noch, wer der Blockälteste oder der Blockführer war?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy wie pan, kto byl wówczas starszym bloku, czy blockführerem?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie pamietam, nie pamietam.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich erinnere mich nicht.

 

Vorsitzender Richter:

Nicht mehr. Wie lang blieben Sie im Quarantäneblock?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jak dlugo pan zostal w kwarantannie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Dwa, trzy tygodnie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Zwei bis drei Wochen.

 

Vorsitzender Richter:

Und was mußten Sie dann tun?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

I co musial pan robic potem?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Potem, po kwarantannie?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Nach der Quarantäne, meinen Sie? — Tak.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Zostalem przydzielony do róznych komand, budowalem...

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich wurde zugeteilt zu verschiedenen Kommandos. Ich habe Straßen gebaut.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Regulacja rzeki Soly.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Bei der Regulierung des Sola-Flusses arbeitete ich.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Rozbiórka domów, fabryk

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jakich domów?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Domów. Abbruchkommando.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Bei dem Abbruch der Häuser.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Und außerdem — Potem zostalem przydzielony do komanda SS, SS-Apotheki.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Und danach wurde ich zum Kommando SS-Apotheke zugeteilt.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Wann war das ungefähr?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kiedy to bylo mniej wiecej?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Koniec sierpnia, poczatek wrzesnia, poczatek jesieni.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ende August/Anfang September.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jakiego roku?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

43.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

43.

 

Vorsitzender Richter:

1943. Wissen Sie aus der Zeit vor Ihrer Aufnahme in die Apotheke noch Namen von Blockführern, Blockältesten, Kapos oder Kommandoführern und so weiter?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy przypomina pan sobie, z okresu przed przybyciem pana do apteki, nazwiska blockführerów, starszych, kapów i tak dalej? Przed apteka.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ja rozumiem, ja rozumiem. Nie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Nein.

 

Vorsitzender Richter:

Nein. Nachdem Sie im Herbst 1943 in das Apotheker-Kommando gekommen waren, wo sind Sie dann eingewiesen worden, das heißt in welche Wohnbaracke oder in welchen Wohnblock?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kiedy pan jesienia 43 roku zostal przydzielony do apteki SS, gdzie pan mieszkal, do jakiego bloku pan przydzielony zostal na mieszkanie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Blok numer 9.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

In Block Nummer 9.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Herr Zeuge, wollen Sie bitte uns einmal an dieser Karte dort hinten die einzelnen Blocks zeigen, wo Sie beschäftigt waren.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Moze pan bedzie [laskaw] na karcie [na] koncu, na tej ostatniej karcie pokazac.

 

Vorsitzender Richter:

Das ist der Block Nummer? Den Sie eben zeigen.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Block Nummer 9.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

9.

 

Vorsitzender Richter:

Das ist der Block Nummer 9.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Oben ist 11.

 

Vorsitzender Richter:

Und der Block Nummer 8, wo er hingekommen war?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ja, ist hier.

 

Vorsitzender Richter:

Das ist dieser Block?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Daneben.

 

Vorsitzender Richter:

Ja, daneben. Und wo ist die Apotheke gewesen, wo Sie gearbeitet haben?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Gdzie byla apteka, w której pan pracowal?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Byla przedtem w tych budynkach.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Zuerst war das hier in einem Gebäude.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tu bylo tu.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Hier.

 

Vorsitzender Richter:

Ja.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Mie dzy krematorium a drutami.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Zwischen dem Krematorium und dem Draht.

 

Vorsitzender Richter:

Und dem Draht. Nun, wenn Sie genau hinsehen auf die Karte, dann sehen Sie, daß der Draht nicht da läuft, wo die breite Straße gezeichnet ist, sondern hinter dem ersten Haus.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ale jezeli pan dokladnie sie przyjrzy, to zobaczy pan, ze drut jest za domem, a nie tam, gdzie droga idzie.

 

Vorsitzender Richter:

Ja.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

[unverständlich]

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja.

 

Vorsitzender Richter:

So daß das das Haus gewesen ist, in dem Sie gearbeitet haben? Stimmt das? Ja.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja, hier.

 

Vorsitzender Richter:

Jawohl. Dann nehmen Sie bitte wieder Platz. [Pause] Wissen Sie aus diesem Block 9 nunmehr den Namen des Blockführers oder des Blockältesten?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy z bloku 9 przypomina pan sobie nazwisko blockführera, czy starszego bloku?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie pamietam.

 

Vorsitzender Richter:

Ich erinnere mich nicht.

 

Vorsitzender Richter:

Auch nicht. Nun zur Apotheke: Die Apotheke bestand aus wieviel Stockwerken?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec odnosnie apteki: z ilu pieter skladala sie apteka?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Jednopietrowy budynek to byl.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das war ein einstöckiges Haus.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Also war das Haus unterkellert?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy byla piwnica pod tym?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Byly piwnice.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl, da unten waren Keller.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Keller.

 

Vorsitzender Richter:

Besaß es außer dem Erdgeschoß noch ein Obergeschoß?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy poza parterem znajdowalo sie jeszcze pierwsze pietro?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Pierwsze pietro i strych.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja, es war also Parterre, erster Stock und dann Dachboden.

 

Vorsitzender Richter:

Und dann ein Bodenraum, ja?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja.

 

Vorsitzender Richter:

Was war in diesen einzelnen Stockwerken untergebracht? Zunächst im Keller.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Co sie znajdowalo na poszczególnych pietrach? Wiec z poczatku, piwnica.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W piwnicy byl piec centralnego odgrzewania.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Im Keller war zuerst mal ein Zentralheizungskörper.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Byly dwie piwnice apteczne.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Zwei Apotheker-Keller.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Taka lazienka z prysznicami.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Eine Art Bad mit Duschen.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

To byl budynek i przedtem byla

 

Vorsitzender Richter [unterbricht]:

Würde der Zeuge sich ein bißchen näher zum Mikrofon hinsetzen.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Niech pan bedzie [laskaw] blizej [+ mikrofonu], tak.

 

Vorsitzender Richter:

Damit wir das besser hören, was er sagt.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Byly dwie piwnice apteczne i taki, powiedzmy, bunkier maly, nieduzy.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja, also es waren zwei Apotheker-Keller und sozusagen ein kleiner Bunker.

 

Vorsitzender Richter:

Ein kleiner Bunker?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Bunker.

 

Vorsitzender Richter:

Und was verstehe ich darunter?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Co pan rozumie pod tym [+ okresleniem]?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

To byla taka chlodnia, bo tam dawniej byla taka piwiarnia dla Niemców. Taka chlodnia na piwo byla.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Aha.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Z takimi zelaznymi, ciezkimi drzwiami.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Früher befand sich dort

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk [unterbricht]:

Führerheim.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Slucham?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Fü hrerheim to byl.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Früher war dort eine Art Führerheim, und dieser Bunker, das war ein Kühlraum für Bierflaschen.

 

Vorsitzender Richter:

Waren da Kühlvorrichtungen drin?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy tam znajdowaly sie jakies urzadzenia specjalne dla ochladzania?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Jak my, apteka to przejela, to nic juz nie bylo.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Als wir, also die Apotheker, das Gebäude übernommen haben, war nichts mehr drin.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Wem gehörte dieser Bunker, zu welcher Dienststelle, und wer verfügte über diesen Bunker?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pierwsze pytanie: do kogo nalezal ten bunkier? [Która][+ placówka] [zarzadzala][+ tym bunkrem]?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

[+ To nalezalo] do apteki.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Zur Apotheke.

 

Vorsitzender Richter:

Auch für die Apotheke. So daß die Apotheke, wenn ich Sie richtig verstanden habe, drei Räume im Keller innehatte?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

To zna czy, tak jak pana zrozumialem, apteka miala w piwnicy trzy oddzielne pomieszczenia? Trzy?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Trzy pomieszczenia.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja, drei.

 

Vorsitzender Richter:

Können Sie sich entsinnen, daß in einem dieser drei Räume eine Art Wandschrank untergebracht war?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy moze pan sobie przypomniec, ze w jednym z tych pomieszczen na dole w piwnicy znajdowala sie szafa?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

To chyba ta chlodnia nazywaja te szafe w scianie, bo to bylo takie wglebienie w scianie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wahrscheinlich wird man mit diesem Wandschrank diesen Kühlraum meinen.

 

Vorsitzender Richter:

Aha.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Weil darin eine Art Nische gewesen ist.

 

Vorsitzender Richter:

Worin?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

In diesem Raum.

 

Vorsitzender Richter:

Ja in welchem?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Gdzie to bylo w scianie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

To byla taka nisza w scianie. Bez okna, bez niczego.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

In diesem Kühlraum, in diesem Bunker.

 

Vorsitzender Richter:

In diesem Bunker. Wie war denn dieser Bunker zugänglich? War der von dem Flur aus zugänglich oder durch einen dieser beiden Räume?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jak mozna bylo do tego bunkra sie dostac? Czy to bezposrednio z korytarza, czy z jakiegos innego pomieszczenia?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Z korytarza byl taka laznia z tymi prysznicami. I z tego dochodzilo sie do tego.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Also vom Korridor ging man in dieses Bad mit Duschvorrichtungen, und von dort aus ging man in den Bunker.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Und die beiden anderen Räume waren separat vom Flur aus zugänglich?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Z korytarza!

 

Dolmetscherin Kapkajew:

A te dwa byly oddzielne

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk [unterbricht]:

Po drugiej, po drugiej [+ stronie]

 

Dolmetscherin Kapkajew [unterbricht]:

Kazdy oddzielnie po drugiej stronie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja, diese beiden anderen waren auf der anderen Seite des Korridors.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Waren diese Räume ständig verschlossen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy te pomieszczenia byly stale zamkniete?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Stale zamkniete, tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ständig verschlossen.

 

Vorsitzender Richter:

Wo befand sich der Schlüssel, und wer hatte über die Herausgabe des Schlüssels zu beschließen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kto mial klucze i kto decydowal o wydawaniu kluczy?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Kazdy, którys z kierownictwa apteki, esesman.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Immer einer aus der Leitung der Apotheke, also einer von den SS-Männern.

 

Vorsitzender Richter:

Und wo wurden die Schlüssel aufbewahrt?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

I gdzie przechowywane byly klucze?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W pomieszczeniu apteki SS.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Im Raum der SS-Apotheke.

 

Vorsitzender Richter:

An welcher Stelle?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

W jakim miejscu one sie znajdowaly tam?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ja niestety tego nie moge powiedziec, bo ja pracowalem tylko w magazynach, a nie w aptece SS.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich kann das leider nicht angeben, weil ich im Magazin und nicht in der Apotheke gearbeitet habe.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Sie wissen also nicht, ob jeder, der an diese Dinge herangehen mußte, das heißt, der die Kellerräume betreten mußte, diese Schlüssel einfach abholen konnte, ohne daß er jemanden zu fragen brauchte?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec nie wie pan, czy kazdy, kto chcial dostac sie do pomieszczen w piwnicy, mógl sobie wziac te klucze, czy tez musial sie zwrócic do kogos innego, który o tym decydowal?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ja czesto chodzilem do piwnicy, ale zawsze w towarzystwie jednego z esesmanów.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich selbst ging oft in den Keller, aber immer in Begleitung eines SS-Mannes.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Wissen Sie, wo der SS-Mann die Schlüssel jeweils geholt hat?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy wie pan, skad za kazdym razem bral esesman klucze?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Zawsze z apteki, z pomieszczenia apteki.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Immer aus dem Raum der Apotheke.

 

Vorsitzender Richter:

Ob Sie in der Schublade des Schreibtischs untergebracht waren oder ob sie an einem Nagel hingen, das wissen Sie wohl nicht?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan chyba nie wie, czy one znajdowaly sie w jakiejs szufladzie w biurku, czy tez wisialy na scianie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie, nie wiem tego.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das weiß ich nicht.

 

Vorsitzender Richter:

Nun, was war in diesen drei Kellerräumen untergebracht?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec co znajdowalo sie w tych trzech pomieszczeniach piwnicznych?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Znajdowaly sie medykamenty, te, które normalnie w kazdej aptece przechowuje sie w piwnicy.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Es befanden sich dort Medikamente, die normal in jeder Apotheke im Keller aufbewahrt werden.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Befanden sich [+ dort] auch Dinge, die nicht normal in einer Apotheke aufbewahrt werden?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy znajdowaly sie tam równiez rzeczy, które normalnie [nie byly przechowywane] w aptece?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Parokrotnie byl tam przechowywany w kartonach cyklon. W niewielkich ilosciach.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Einige Male wurde dort in Kartons in großen Mengen

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk [unterbricht]:

Nie, [+ w] niewielkich ilosciach.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

In geringen Mengen Zyklon B aufbewahrt.

 

Vorsitzender Richter:

In geringen Mengen Zyklon B aufbewahrt. Wieso wissen Sie das, und wo sind die aufbewahrt worden?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Skad panu to jest wiadomym i gdzie one byly przechowywane?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W tym bunkrze, o którym mówilem, wspominalem. Poza tym byly przechowywane jeszcze powiedzmy spirytus, szczepionki, zastrzyki. I tam po to czesto, jak bylo trzeba cos przyniesc, czy wyniesc, to chodzilem z esesmanem.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

In diesem Bunker, wo es sich befand, waren ebenfalls verschiedene andere Sachen, wie Spiritus und...

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Na zastrzyki.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

[Infusionen] und so weiter.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Po które ja tam chodzilem. Parokrotnie przynosilem [stamtad].

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Und ich ging einige Male dorthin, um sie zu holen.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Sie sagten eben, »in diesem Bunker«. Soll ich daraus entnehmen, daß sich diese Kartons mit Zyklon auch in dem Bunker befunden haben?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan powiedzial »w bunkrze«, wiec chce pan przez to powiedziec, z e te kartony z cyklonem B znajdowaly sie wlasnie w tym bunkrze?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl.

 

Vorsitzender Richter:

Ja.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Eben drin.

 

Vorsitzender Richter:

In diesen Bunker mußte man, wie Sie uns eben gesagt haben, durch diesen Waschraum oder Duschraum gehen. Und dort, in diesem Duschraum, wenn ich Sie richtig verstanden habe, war eine Nische, die in diesen Bunker hineinging?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec tak, jak pana zrozumialem, trzeba bylo z poczatku przejsc przez te lazienke i tam byl rodzaj wneki, gdzie

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk [unterbricht]:

Ten bunkier byl ta wneka.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Tak jest, wlasnie. — Ja, also der Bunker war ebendiese Nische.

 

Vorsitzender Richter:

Diese Nische. Hatte der eine besondere Tür?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy ten bunkier mial specjalne drzwi?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Specjalne, ciezkie, zelazne drzwi.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja, er besaß eine schwere, eiserne Tür.

 

Vorsitzender Richter:

Eine schwere, eiserne Tür. Wieso wußten Sie, daß das Zyklon war, was Sie da in diesen Kartons gesehen haben?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Skad pan wiedzial, ze to byl cyklon, który pan widzial tam w kartonach?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Byla etykieta: »Uwaga, ostroznie!« i napis, powiedzmy.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Es war etikettiert. Es stand »Achtung! Vorsicht!« darauf.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Wie viele Kartons waren das ungefähr?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ile bylo tych kartonów, mniej wiecej?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Niewielka ilosc: cztery, piec. W nie wiekszej ilosci widzialem tam.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Eine kleine Zahl auf jeden Fall, so vier, fünf.

 

Vorsitzender Richter:

Vier, fünf Kartons.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kartonów cztery, piec kartonów. — Ja.

 

Vorsitzender Richter:

Und wie viele Büchsen mögen in einem Karton drin gewesen sein?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ile mniej wiecej puszek moze sie znajdowac w takim kartonie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie wiem.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich weiß es nicht.

 

Vorsitzender Richter:

Nicht. Haben Sie die Aufschrift auf diesen Kartons einmal genau gelesen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy czytal pan napisy na tych kartonach dokladnie kiedykolwiek?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

No, przechodzil em, ale specjalnie ich nie moglem ogladac, jak tam bylem, tylko tak moglem [rzucic okiem].

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Im Vorbeigehen. Ich konnte sie ja nicht ganz genau anschauen, aber ich konnte mal einen Blick darauf werfen.

 

Vorsitzender Richter:

Wissen Sie etwas davon, ob auf diesen Kartons etwas gestanden hat: »ohne Reizstoff«? [...]

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy pan przypomina sobie, ze na tych etykietach bylo napisane wlasnie ten zwrot: »ohne Reizstoff«?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie przypominam sobie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Nie przypomina pan sobie.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich erinnere mich nicht.

 

Vorsitzender Richter:

Erinnern sich nicht. Wozu wurde das Zyklon, das Sie da gesehen haben, verwandt?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Do czego byl uzywany ten cyklon, który pan widzial tam w kartonach przechowywanych?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Cyklon byl znany jako srodek dezynfekcyjny. A w Oswiecimiu uzywali [+ go] do gazowania wiezniów, to bylo...

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das Zyklon war bekannt als Desinfektionsmittel, und in Auschwitz wurde es als Vernichtungsmittel angewandt,um die Häftlinge zu vergasen.

 

Vorsitzender Richter:

Zu der Zeit, als Sie dorthin kamen, das war im März 43, wurde es bereits als Vernichtungsmittel angewandt?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy wtedy, kiedy pan przyszedl do apteki w marcu 43 roku, czy juz bylo to uzywane jako srodek do niszczenia wiezniów?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ja do apteki przyszedlem dopiero [w sierpniu]

 

Dolmetscherin Kapkajew [unterbricht]:

Sierpien.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wrzesien. I wtenczas juz byl uzywany jako tam.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich kam in die Apotheke erst Ende August, September.

 

Vorsitzender Richter:

Ach, Ende August, im Herbst, richtig, jawohl.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

43. Und damals wurde es bereits angewandt.

 

Vorsitzender Richter:

Jawohl. Richtig. Sie sagten eben, es wurde zu Desinfektionszwecken und zur Vernichtung angewandt. Wissen Sie etwas darüber, wozu dieses Gas bestimmt war, das in der Apotheke gelagert wurde?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan powiedzial przedtem, ze cyklon znany jest jako srodek dezynfekcyjny i ze uzywany byl jako srodek [+ do] niszczenia [+ wiezniów]. Czy panu wiadomym jest, na jaki cel przeznaczony byl wlasnie ten cyklon, który znajdowal sie tam w piwnicy apteki?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tego nie moge powiedziec. Bo ci sami ludzie [+ to]zabierali, ci, powiedzmy, no, dezynfektorzy, co robili i dezynfekcje, i prz eprowadzali gazowania.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das kann ich nicht sagen, weil dieses Zyklon von den gleichen Personen abgeholt wurde, von den Desinfektoren.

 

Vorsitzender Richter:

Wissen Sie noch, wer das war?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy pan wie, kto to byl? Wie pan jeszcze teraz?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie pamietam [nazwisk].

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich erinnere mich nicht mehr an die Namen.

 

Vorsitzender Richter:

Nicht mehr an die Namen. Nun, Sie sagten vorhin, daß Sie, glaube ich, vier bis fünf derartige Kartons gesehen hätten. Das wird ja wohl nicht die Menge gewesen sein, die zu Vergasungen ausgereicht hat?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan wspominal, ze widzial pan cztery do pieciu kartonów. To chyba nie byla ilosc, która wystarczylaby do zagazowania?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

No, z cala pewnoscia.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ganz bestimmt.

 

Vorsitzender Richter:

Meinen Sie, daß das das einzige Lager gewesen sei für das Zyklon B, welches zu den Vergasungen benutzt wurde?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy pan sadzi, ze to byl jeden jedyny sklad, w którym znajdowal sie cyklon B uzywany do zagazowania?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie. Poza tym byl jeszcze jeden budynek, tak zwany teatralny budynek.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jaki? Teatralny budynek, tak?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak. Teatralny budynek, gdzie byly magazynowane srodki dezynfekcyjne z cyklonem wlacznie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Nein, es gab noch ein anderes Gebäude, das sogenannte Theatergebäude, wo die Desinfektionsmittel, darunter auch Zyklon B, aufbewahrt wurden.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Wie erklären Sie sich nun, daß man da verschiedene Aufbewahrungsorte wählte, nämlich sowohl die Apotheke als auch das »Theatergebäude«?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jak tlumaczy sie ten fakt, ze byly dwa miejsca przechowywania tego rodzaju srodków, w budynku teatralnym i w piwnicy apteki?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Apteka miala bardzo ograniczone pomieszczenia, a jezeli chodzi o srodki dezynfekcyjne, jak wapno chlorowane czy cos, to przychodzily tego [bardzo duze] ilosci. Tak, ze to musialo byc jakies duze pomieszczenie. A apteka miala bardzo male pomieszczenia, [+ tam] nie miescily sie wszystkie [+ srodki dezynfekcyjne].

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja, die Räume der Apotheke waren sehr klein, und wenn solche Desinfektionsmittel, die in großen Mengen gebraucht wurden, wie...

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Chlorkalk.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wie Chlorkalk und so weiter

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Lysol.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Lysol gebraucht wurden, dann mußte man dafür einen größeren Raum haben, und die Räume der Apotheke genügten nicht dafür.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Warum hat man dann nicht das Zyklon B überhaupt in dem »Theatergebäude« untergebracht? Warum hat man kleinere Mengen, wie Sie eben sagten, auch in der Apotheke verwahrt?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

[Dlaczego] cyklon B nie byl calkowicie przechowywany w budynku teatralnym? Dlaczego w malej ilosci znajdowal sie wlasnie w piwnicy apteki?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Trudno [+ mi] odpowiedziec.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Es ist mir schwer, darauf zu antworten.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Ich frage Sie deshalb, denn es wäre denkbar, daß vielleicht in der Apotheke tatsächlich nur das Zyklon verwahrt wurde, das normalerweise zur Desinfektion gebraucht wurde. Während man im »Theatergebäude« dies Zyklon verwahrte, was man für die Krematorien und die Gaskammern gebraucht hat.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pytam sie pana z tego powodu, ze mozliwym wydaje sie fakt, ze wlasnie w piwnicy apteki przechowywany byl cyklon w malych ilosciach faktycznie dla celów dezynfekcyjnych, a cyklon [do] niszczenia ludzi w duzych ilosciach, ze on byl przechowywany w budynku teatralnym.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Te ilosci, które przechowywane byly nawet w aptece, to byly za male dla calosci celów dezynfekcyjnych.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Za male?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tez byly za male.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Diese Mengen, die sich im Keller der Apotheke befanden, waren sowieso zu gering. Sowohl für die Desinfektionszwecke als auch zur Vergasung.

 

Vorsitzender Richter:

Nun, wieso wissen Sie, daß dieses andere Zyklon im »Theatergebäude« untergebracht worden ist?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Skad panu jest wiadomym, ze ten inny cyklon, byl przechowywany w budynku teatralnym?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Esesmani którzy wspólpracowali z nami: Jurasek, Dobrzanski...

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Dobrzanski.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Dobrzanski, Jurasek. Wielokrotnie to w rozmowach mówili i jezdzili tam to wydawac.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Die SS-Männer, die mit uns gearbeitet haben, Dobrzanski oder Jurasek, erwähnten in Gesprächen diese Tatsache, und sie fuhren auch hin, um das abzu holen.

 

Vorsitzender Richter:

Wieso wissen Sie das?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Skad panu to jest wiadome?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Oni mówili do nas. Nie robili z tego tajemnicy.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Sie haben uns das gesagt. Sie machten kein Geheimnis daraus.

 

Vorsitzender Richter:

Sie haben in Ihrer Gegenwart gesagt, sie führen in das Theatergebäude, das sogenannte Theatergebäude, um dort Zyklon B abzuholen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec w [pana] obecnosci mówili oni, ze jada do budynku teatralnego, zeby zabrac cyklon?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie tylko w obecnosci, ale do mnie osobiscie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Nicht nur in meiner Gegenwart, sondern zu mir persönlich.

 

Vorsitzender Richter:

Zu Ihnen persönlich. Nun, wer hatte denn den Schlüssel für dieses »Theatergebäude«?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

A kto mial klucze do tego budynku teatralnego?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie wiem.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich weiß es nicht.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Wer hatte denn, will ich mal sagen, über die Räume im »Theatergebäude« zu verfügen? Wem unterstanden diese Gebäude denn?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kto mógl decydowac o budynku, o pomieszczeniach w budynku teatralnym, pod czyja wladza znajdowal sie ten budynek?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tez nie wiem.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das weiß ich auch nicht.

 

Vorsitzender Richter:

Unterstanden sie nicht allein der Apotheke?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy one nie znajdowaly sie wylacznie pod zarzadem apteki?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Mozliwe, ze nie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Möglicherweise nein.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Bo tam byly jeszcze inne rzeczy magazynowane.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Weil dort auch andere Sachen magaziniert wurden.

 

Vorsitzender Richter:

Zum Beispiel?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Na przyklad?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tam byly [+ jakies] puste opakowania, jakies skrzynie widzialem.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das war so leeres Verpackungsmaterial, Kisten habe ich dort gesehen.

 

Vorsitzender Richter:

Wer hatte denn zum Beispiel den Chlorkalk zu verwalten, der dort untergebracht war?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

A na przyklad, kto zarzadzal tym chlorowanym wapnem, [które tam sie znajdowalo]?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wapno to i apteka, m ysmy mieli pewne ilosci z apteki, i o ile pamietam, to zarzad obozu, do utrzymania porzadku.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Also die Apotheke verfügte über Chlorkalk und, soweit ich im Bilde bin, auch die Lagerleitung.

 

Vorsitzender Richter:

Die Lagerleitung. Bei Chlorkalk handelt es sich doch auch um ein Desinfektionsmittel?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Vorsitzender Richter:

Ja.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jesli chodzi o wapno chlorowane, to tez jest srodek dezynfekcyjny?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Srodek de zynfekcyjny, tak.

 

Vorsitzender Richter:

Und dieses Mittel ist doch immer in größeren Mengen vorrätig gehalten worden?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

I ten srodek przechowuje sie w duzych ilosciach?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W duzych ilosciach.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja, in großen Mengen.

 

Vorsitzender Richter:

Sie halten es also für möglich, daß auch die Lagerführung unmittelbar die Verwaltung und die Verfügung über diesen Chlorkalk gehabt hätte?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec uwaza pan za mozliwe, ze kierownictwo obozu zajmowalo sie administracja i wlasnie wapnem chlorowanym?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest. To jest mozliwe.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl, das ist möglich.

 

Vorsitzender Richter:

Könnte es auch mit dem Zyklon B so gewesen sein?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy mozliwym jest tez, ze to samo odnosilo sie do cyklonu B?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Z cala pewnoscia tego stwierdzic nie moge.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Mit vollkommener Bestimmtheit kann ich das nicht feststellen.

 

Vorsitzender Richter:

Nicht ausschließen.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kann ich nicht feststellen.

 

Vorsitzender Richter:

Nicht feststellen. Also kann er es auch nicht ausschließen. Ja. Sagen Sie, diese beiden Mä nner, diese beiden SS-Leute, von denen Sie eben sprachen, Jurasek und Dobrzanski, wem unterstanden diese beiden Leute?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan wspominal o dwóch ludziach: [Dobrzanskim i Jurasku].

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kto byl ich kierownikiem?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Kazdorazowy kierownik apteki.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jedesmal dem Leiter der Apotheke.

 

Vorsitzender Richter:

Dem Leiter der Apotheke.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Dem jeweiligen Leiter.

 

Vorsitzender Richter:

Dem jeweiligen Leiter der Apotheke. Und wer war das?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

A kto to byl?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Najpierw byl aptekarz Krömer, potem doktor Capesius.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Zuerst war das ein Apotheker [Krömer] und dann Doktor Capesius.

 

Vorsitzender Richter:

Ist es möglich, daß diese beiden Leute auch unmittelbar Befehle von dem Standortarzt bekommen haben?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy mozliwym jest, ze ci ludzie, ci kierownicy, otrzymywali bezpos rednio rozkazy od Standortarzta, tego lekarza?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Znajac ówczesna organizacje, chyba niemozliwe, bo tylko bezposredni szef musial dac polecenie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Soweit ich die damalige Organisation des Lagers kenne, ist es ausgeschlossen, weil nur der unmittelbare Chef...

 

Vorsitzender Richter:

Befehle zu geben hatte.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Befehle zu geben hatte.

 

Vorsitzender Richter:

Sagen Sie bitte, wissen Sie etwas davon, ob der Apotheker Doktor Capesius einmal den Befehl gegeben hat, an diese beiden SS-Leute, Zyklon B aus dem »Theatergebäude« oder meinetwegen auch aus der Apotheke herauszuholen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy wiadomym panu jest, ze kiedykolwiek aptekarz, doktor Capesius, wydal rozkaz tym dwóm ludziom, których pan wspominal, by zabrac z budynku teatralnego, czy tez z apteki, cyklon B?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Bezposrednio nie bylem nigdy swiadkiem wydawania tego rodzaju rozkazu, tylko posrednio oni stwierdzali, ze otrzymali polecenie, by jechac do tego teatru i budynku, i wydac to i to.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich war niemals ein unmittelbarer Zeuge dieses Befehls, aber mittelbar, also von diesen Leuten, habe ich gehört, daß sie einen Befehl bekommen haben, Zyklon B aus dem »Theatergebäude« zu holen.

 

Vorsitzender Richter:

Ja, und von wem?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

I od kogo oni otrzymali ten rozkaz?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W tym wypadku chodzilo tylko o doktora Capesiusa.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

In diesem Fall handelte es sich ausschließlich um Doktor Capesius.

 

Vorsitzender Richter:

Ist das Ihre Schlußfolgerung, oder haben Sie den Namen Doktor Capesius bei dieser Gelegenheit gehört?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy to jest pana przypuszczenie, czy tez pan slyszal nazwisko doktora Capesiusa?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Potocznie w rozmowie mówilo sie o kierowniku apteki, w tym wypadku »nasz stary« albo »szef«, prawda, glównie nie podawal nazwiska, tylko ze »stary mnie wysyla«, prawda.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Im Gespräch, in alltäglichen Gesprächen, wurde kein Name genannt, sondern man sagte, »unser Alter« oder so was Ähnliches. Und dann hieß es: »Der Alte hat einen Befehl gegeben«, das und das zu machen.

 

Vorsitzender Richter:

Also der Zeuge Jurasek hat hier als Zeuge ausgesagt, er wisse nicht, wo das Zyklon B aufbewahrt gewesen sei.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jurasek, który byl tutaj swiadkiem, zeznal, ze on nie wiedzial o tym, ze w budynku teatralnym przechowywany byl cyklon B.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie wiem, co wiedzial Jurasek.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich weiß nicht, was Jurasek bekannt gewesen ist.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Aber nach dem, was Sie uns doch eben geschildert haben, hätte er es doch wissen müssen. Denn Sie haben uns gesagt: Jurasek und dieser andere...

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Dobrzanski.

 

Vorsitzender Richter:

Ja, Dobrzanski, haben zu mir gesagt, sie gingen in das...

 

Dolmetscherin Kapkajew:

»Theater«.

 

Vorsitzender Richter:

»Theatergebäude«, um Zyklon B zu holen.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec z tego, ale, co pan nam teraz powiedzial, wynikaloby, ze on musial wiedziec, jezeli pan powiedzial, ze Dobrzanski i Jurasek mówili panu, ze ida.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

No, ja dalej to twierdze, ze musial wiedziec, tylko ze ja powiedzialem, prawda, ze co on teraz mówi, [+ tego nie wiem] ...

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Und ich bestätige das weiterhin und stelle das weiterhin fest, daß er das gesagt hat. Und daß er es selbstverständlich gewußt hat. Aber was er jetzt behauptet gewußt zu haben, das entzieht sich meiner Kenntnis.

 

Vorsitzender Richter:

Also Sie bleiben jedenfalls dabei, daß Jurasek und Dobrzanski zu Ihnen gesagt haben, sie gehen ins »Theatergebäude«, um Zyklon B zu holen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec pan pozostaje przy tym, ze Dobrzanski i Jurasek mówili do pana, ze ida do budynku teatralnego po cyklon B?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl.

 

Vorsitzender Richter:

Dabei bleiben Sie?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

I przy tym pan pozostaje?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl.

 

Vorsitzender Richter:

Nun [Pause] Sie haben bei Ihrer früheren Vernehmung am 16. Mai 1960, Blatt 5.593, folgendes gesagt, letzter Absatz: »Zu meinen Angaben auf Blatt 4 der Vernehmung, wonach die SS-Leute Jurasek und Dobrzanski manchmal in unserer Gegenwart gesagt haben, sie müßten einen Wagen anfordern, um in das ›Theatergebäude‹ zu fahren«... Sie werden das nicht alles behalten können.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Doch, doch, vorläufig ja.

 

Vorsitzender Richter:

Ja? »Um das Zyklon B auszugeben, erkläre ich ergänzend, daß nicht direkt von Zyklon B gesprochen wurde.«1

 

Dolmetscherin Kapkajew:

W pana zeznan iu 16 maja 1960, na stronie 5593 ostatnie zdanie, powiedzial pan: »Odnosnie mojego ostatniego zeznania chce dodac jeszcze, ze Jurasek i Dobrzanski, kiedy mówili o tym, ze musza wezwac auto, aby pojechac po Cyklon B, ze w tej rozmowie nie mówilo sie bezposrednio, nie wymienialo sie bezposrednio slowa cyklon B.«

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Mówilo sie gaz.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Man sagte Gas.

 

Vorsitzender Richter:

Man sagte Gas. Aber das wissen Sie bestimmt, daß die beiden zu Ihnen gesagt haben: »Der Alte hat uns ins ›Theatergebäude‹ geschickt, um dort Gas zu holen«?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ale wie pan na pewno, ze oni mówili do pana w tej formie: »Stary poslal nas do budynku teatralnego [aby zabrac gaz]«?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl.

 

Vorsitzender Richter:

So ist es?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Tak? Tak jest?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Równiez Jurasek jezdzil do Berlina sanitarka po...

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jurasek fuhr ebenfalls nach Berlin mit dem Sanka.

 

Vorsitzender Richter:

Ich verstehe nicht. Bitte?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jurasek fuhr ebenfalls nach Berlin mit dem Sanitätswagen, um Gas zu holen, Zyklon B zu holen.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Vorsitzender Richter:

Mit dem Sanitätswagen? Meinen Sie damit den Sanitätskraftwagen mit dem Roten Kreuz?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest.

 

Vorsitzender Richter:

Diesen sogenannten Sanka?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Sanka. Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ma pan na mysli auto sanitarne z czerwonym krzyz em?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Sanitarne z czerwonym krzyzem. Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl. Ich meine den Sanka-Wagen mit dem Roten Kreuz.

 

Vorsitzender Richter:

Und wieso wissen Sie das?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Skad panu to jest wiadome?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W jakas sobote Jurasek mówi, ze ewentualnie mialby miec niedziele wolna, ale szef go wysyla do Berlina, bo zabraklo gazu. To bylo w 44 roku, gdzie bylo takie nasilenie tych wszystkich [+ akcji gazowania].

 

Dolmetscherin Kapkajew:

An einem Samstag sagte Jurasek, er sollte eigentlich einen freien Sonntag haben, aber der Alte schickt ihn nach Berlin, um Gas zu holen. Es war im Jahre 1944.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W lecie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Im Sommer. — I nasilenie n ie bylo tak du...

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

To znaczy nasilenie, to bylo najwieksze nasilenie, gazowanie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Und das war die Zeit der höchsten Anforderung.

 

Vorsitzender Richter:

[Pause] Ja, wir haben bisher gehört, daß das Zyklon B nicht in Berlin, sondern an anderen Orten geholt worden ist.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Dotychczas slyszelismy, ze cyklon B byl sprowadzany nie z Berlina, tylko z innego jakiegos miejsca.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie wiem, mówil, z e do Berlina, tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Nie mówil?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Stwierdzal, ze jedzie do Berlina potem, skad...

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Er stellte fest, daß er nach Berlin fahren werde.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Nun, Herr Zeuge, auch hierzu haben Sie sich bereits bei Ihrer früheren Vernehmung geäußert, Blatt 5.593/5.594.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Swiadek, to znaczy pan juz w swoim poprzednim zeznaniu na stronie 5.593/5.594 juz mówil na ten temat.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Vorsitzender Richter:

Und zwar haben Sie zunächst gesagt, es sei im Lager ein offenes Geheimnis gewesen, daß in dem »Theatergebäude« das Zyklon B lagere. Und deshalb müßten Sie annehmen, daß es sich nur um die Ausgabe von Zyklon B gehandelt habe, als Jurasek und [Dobrzanski] in dieses sogenannte Theatergebäude fuhren.2

 

Dolmetscherin Kapkajew:

A mianowicie, powiedzial pan, ze byla to publiczna tajemnica w obozie, ze w budynku teatralnym znajduje sie cyklon B i ze z tego powodu, kiedy Jurasek i Dobrzanski mówili o tym, ze jada po gaz, ze to bylo zrozumiale, ze tu chodzi o cyklon B.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

To sie powtarzalo dosyc czesto, wiec wypowiedzi byly rózne.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Diese Redewendungen wiederholten sich oft, also die Form war ja verschieden.

 

Vorsitzender Richter:

Ja, Herr Zeuge, es ist nur folgendes auffällig: Als man Ihnen damals vorgehalten hat, ob von Zyklon B gesprochen worden sei, sagten Sie, »nicht direkt. Es war aber ein offenes Geheimnis, daß das Zyklon B im ›Theatergebäude‹ lagerte, und deshalb muß ich annehmen, daß es sich um Zyklon B gehandelt hat.«3 Während Sie heute sagen, es ist davon gesprochen worden, die Leute hätten Gas holen sollen.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Aha.

 

Vorsitzender Richter:

Da brauchten Sie doch nichts anzunehmen.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

W pana zeznaniu poprzednim powiedzial pan w tej formie, ze na [pytanie], czy byla mowa o cyklonie B, pan powiedzial, ze nie bezposrednio, ze jednak poniewaz bylo publiczna tajemnica, ze w budynku teatralnym przechowuje sie cyklon B, wiec przyjmuje pan, to jest pana wniosek, ze oni jada po to, wtedy kiedy jechali do budynku teatralnego.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Dzisiaj powiada pan, ze byla mowa o gazie, nie bezposrednio o cyklonie. Wiec...

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

To samo zrozumialem. Nie rozumialem bezposrednio pod nazwa cyklon B, tylko jako pod [+ nazwa] gaz.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Dasselbe habe ich damals gemeint. Ich meinte, daß nicht unmittelbar das Wort Zyklon B gefallen ist, sondern Gas gemeint wurde.

 

Vorsitzender Richter:

Dann haben Sie von den Reisen des Jurasek und Dobrzanski nach Berlin gesprochen und haben gesagt, Sie seien dorthin gefahren, um »dienstliche Angelegenheiten«4 zu erledigen.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

W swoim zeznaniu wspominal pan równiez o wyjezdzie Juraska do Berlina i mówil pan, ze jechal on po to, aby zalatwic tam sprawy urzedowe.

 

Vorsitzender Richter:

Wissen Sie noch, ob damals von Zyklon oder von Gas gesprochen worden ist?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy wie pan teraz, czy byla mowa wówczas w tej rozmowie o cyklonie B, czy o gazie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest, byla mowa o gazie, ze z powodu tego, ze jest duze nasilenie w tej chwili i zabraklo, niczym to dojdzie wiekszym transportem, musi szybko, dlatego mimo wolnej niedzieli, musi pojechac i przywiezc.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja, es war die Rede vom Gas. Es wurde gesagt, dadurch daß größte Anforderung ist und die großen Mengen transportiert werden mußten, muß er nach Berlin fahren, um das abzuholen.

 

Vorsitzender Richter:

Sie haben damals gesagt: »Ich weiß jedoch nicht mehr genau, ob dabei das Wort Zyklon oder Gas gebraucht wurde.«

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wówczas uzyl pan zwrotu: »Ale nie pamietam, nie moge sobie dokladnie przypomniec, czy wtedy mowa byla o cyklonie B, czy o gazie«.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

[Pause] To jak w tej chwili przypominam, to dla mnie w tym momencie, w tym czasie, nie ulegalo najmniejszej watpliwosci, ale to juz jest 20 lat tak...

 

Dolmetscherin Kapkajew:

So wie ich mich jetzt daran erinnere, damals unterlag es für mich keinem Zweifel, und jetzt sind ja 20 Jahre

 

Vorsitzender Richter [unterbricht]:

Ja, das haben Sie auch ausgesagt. Aber warum unterlag es für Sie keinem Zweifel?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ale dlaczego nie ulegalo to dla pana wtedy zadnej watpliwosci?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Bo to bylo w okresie najwiekszego nasilenia i ten sam mówi, ze jedzie, Jurasek mówi, stwierdza: »Musze jechac, bo juz zabraklo gazu. I, nim przyjdzie zamówienie duze, to musze dowiesc mniejsza ilosc.« Bo zamówienie duze przychodzilo inna droga, tak. On pojechal wozem sanitarnym i z tego powodu [tracil] wolna niedziele, bo szef wysyla, zeby przywiózl. Podreczny taki zapas napredce.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja. Es war damals die Zeit der größten Anforderung, und Jurasek hat gesagt: »Ich muß dahin fahren, ich habe einen Befehl bekommen, ich muß dahin fahren, um Gas abzuholen.« Weil bevor ein großer Transport ankommt, muß etwas sofort

 

Vorsitzender Richter:

Da sein.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Hergeschafft werden.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Das haben Sie also wie gesagt bei Ihrer früheren Vernehmung nicht gesagt. Ich halte Ihnen vor aus 5.594 im ersten Absatz:

 

Dolmetscherin Kapkajew:

W pana poprzednim zeznaniu nie wspominal pan o tym w tej formie i dlatego wracam [unverständlich] Vorsitzender Richter:

»Ich weiß jedoch nicht mehr genau, ob dabei das Wort Zyklon oder Gas gebraucht wurde.«

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan uzyl wtedy zwrotu w swoim zeznaniu: »Nie pamietam, czy padl wówczas zwrot cyklon B, czy gaz.«

 

Vorsitzender Richter:

»Von diesen Fahrten weiß ich daher, da diese beiden, nämlich Jurasek und [Dobrzanski], vor Antritt der Fahrt zu mir kamen und mich beauftragten, ihnen etwas zu essen zu besorgen.«

 

Dolmetscherin Kapkajew:

»O tym wyjezdzie Dobrzanskiego i Juraska wiem z tego powodu, ze przed wyjazdem przychodzili oni do mnie i zadali ode mnie jedzenia.«

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl.

 

Vorsitzender Richter:

»Der Zweck der Fahrt war mir klar. Ob nun von Zyklon oder Gas gesprochen wurde, kann ich heute beim besten Willen nicht mehr sagen.«5

 

Dolmetscherin Kapkajew:

»Przyczyna ich wyjazdu byla mi zrozumiala, byla dla mnie jasna, ale czy uzyty byl zwrot cyklon B czy gaz, mimo najlepszej checi, [tego] w tej chwili nie moge sobie przypomniec.«

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

[Pause] Przekonany jestem, no, ale trudno mi w tej chwili, bo to bylo tez cztery lata temu i teraz tak, to.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich bin ja überzeugt davon, aber die Aussage war auch schon vor vier Jahren, also.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Also heute wollen Sie nun welche Aussage machen? Wollen Sie auch heute sagen, daß Sie sich nicht erinnern können, ob damals von Gas oder von Zyklon gesprochen worden ist, daß Ihnen das lediglich aus den ganzen Umständen klargeworden ist? Oder wollen Sie heute sagen, daß die beiden gesagt hätten, wir müssen Gas holen, weil bis zum nächsten Transport nicht mehr genügend da ist?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec, czy chce pan w dzisiejszym swoim zeznaniu powtórzyc, to co pan powiedzial poprzednio, ze mimo najlepszej woli, nie moze sobie pan przypomniec, czy uzyte zostalo slowo cyklon B, czy gaz, chociaz przyczyna ich wyjazdu byla dla pana zupelnie zrozumiala i jasna, czy tez chce pan dzisiaj powiedziec, ze w rozmowie bylo powiedziane: »Musze pojechac do Berlina po gaz, bo zanim przyjdzie wiekszy transport, musi cos byc przywiezione w mniejszej ilosci?«

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Chyba dla jasnosci sprawy, ze to bylo wczesniej tamte moje [+ zeznanie], chociaz ja jestem przekonany [co do] celu wyjazdu, to powiem, ze jednak moze to pierwsze bylo, no bo teraz, juz przedtem zeznawalem, 15 lat [+ temu], tak. Teraz ja nie wiem, to przekonany jestem zupelnie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Also um alles ganz klar darzustellen: Obwohl ich völlig überzeugt davon bin, daß es so gewesen ist, möchte ich mich an das, was ich vor vier Jahren gesagt habe, halten, weil es doch letzten Endes damals 14 Jahre zurück war und hier ja schon etwas länger her ist.

 

Vorsitzender Richter:

Nun weiter.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Dalej.

 

Vorsitzender Richter:

Erinnern Sie sich bitte noch einmal an die Fahrt nach Berlin, wo Sie den beiden, Jurasek und [Dobrzanski], etwas zu essen geben oder holen sollten für die Fahrt. Können Sie sich daran noch erinnern?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec przypomina pan przypomina pan sobie o jakims wyjezdzie Dobrzanskiego i Juraska, kiedy pan musial dla nich postarac sie o jedzenie na droge.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

O jedzenie, tak. Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Przypomina pan sobie ten wypadek?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak z cala [+ pewnoscia]. Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja, ich erinnere mich.

 

Vorsitzender Richter:

Können Sie sich erinnern, ob die beiden Leute Ihnen etwas zur Begründung gesagt haben, warum Sie dieses Essen herbeischaffen müßten?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Moze pan sobie przypomniec, czy ci ludzie powiedzieli cos, wytlumaczyli, dali jakies wyjasnienie, dlaczego pan musi im dostarczyc jedzenie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Jada, a byli glodni, prosili mnie, bo ja mialem mozliwosci, otrzymywalem paczki, zeby im cos potem zorganizowac do jedzenia.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Also sie fuhren weg, und sie waren hungrig, und ich hatte die Möglichkeit – ich habe ja Pakete bekommen –, da haben sie mich gebeten, etwas zum Essen zu organisieren.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Haben Sie Ihnen dabei etwas gesagt, daß die Fahrt für sie unvorhergesehen gekommen sei?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy oni cos powiedzieli na ten temat, ze ten wyjazd byl dla nich nieoczekiwany?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest, bo nawet Jurasek stwierdzal, ze mial miec wolna niedziele, a niestety, prawda, musi pojechac.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl, der Jurasek hat doch gesagt, er sollte eigentlich einen freien Sonntag haben und jetzt muß er ja fahren.

 

Vorsitzender Richter:

Ja, und wer hätte das denn angeordnet?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

I kto zarzadzil ten wyjazd?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

No, [to] tylko mógl zarzadzic szef nasz.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das konnte ja nur der Chef anordnen.

 

Vorsitzender Richter:

Ja.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Unser Chef.

 

Vorsitzender Richter:

Haben die das auch gesagt, oder haben Sie sich das nur gedacht?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy oni to powiedzieli, czy pan tylko sobie myslal?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wszystkie rozkazy i jakiekolwiek wyjazdy byly tylko na polecenie szefa. Tym bardziej, ze oni musieli zazadac przydzielenia samochodu sanitarnego, zeby pojechali.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Alle Fahrten konnten lediglich auf einen Befehl des Chefs erfolgen, sie mußten doch ein Fahrzeug anfordern.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Das war aber nicht meine Frage. Sondern meine Frage ging dahin, ob sie Ihnen gesagt haben, daß der Chef das angeordnet hat.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Moje pytanie szlo w innym kierunku: ja powiedzialem, czy oni panu powiedzieli, ze szef to zarzadzil, czy pan to tylko przypuszcza?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie, oni stwierdzali, ze na polecenie szefa wyjezdzaja.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Sie haben festgestellt, daß sie auf Anweisung des Chefs fortfahren müssen.

 

Vorsitzender Richter:

Also Sie haben bei Ihrer Vernehmung gesagt: »Im Zusammenhang damit, daß Jurasek und Dobrzanski mich beauftragten, ihnen für die Fahrt nach Berlin Essen zu besorgen, sagten sie mir auch, daß ›der Alte‹ diese Fahrten für sie unvorhergesehenerweise angeordnet habe.«6

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Tak powiedzial pan w swoim zeznaniu wtedy, kiedy oni zadali od pana, prosili pana o jedzenie na droge, ze oni powiedzieli jednoczesnie: »Stary nieoczekiwanie zarzadzil wyjazd.«

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest, bo nawet mial miec wolna niedziele, cieszyl sie z tego.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl, weil er mußte ja doch einen freien Sonntag haben.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Gewiß, das mußte er, und das ist alles schön geschlossen. Ich wollte nur von Ihnen wissen, ob es richtig ist, daß die beiden Männer Ihnen das gesagt haben?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja chcial em tylko [dowiedziec sie] od pana, [+ czy] to wszystko, co pan mówi, czy oni rzeczywiscie tak powiedzieli?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest powiedzieli, tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl, so haben sie gesagt.

 

Vorsitzender Richter:

So haben sie gesagt. Waren Sie auch einmal dabei, wenn diese beiden Leute zurückkamen von Berlin und sich bei Doktor Capesius zurückgemeldet haben?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy byl tez pan kiedykolwiek przy tym, kiedy ci obydwaj ludzie wracali z podrózy i meldowali sie po powrocie u doktora Capesiusa?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Oni dosc czesto wyjezdzali sluzbowo i zaraz po powrocie sie meldowali. Ale która to byla podróz? Zawsze meldowali sie u szefa, jak przyjezdzali.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Sie sind ja ziemlich oft auf verschiedene Reisen gefahren und haben sich dann nach der Rückkehr bei dem Chef gemeldet. Also um welche Reise es sich gerade dabei handelte, weiß ich nicht mehr.

 

Vorsitzender Richter:

Können Sie sich entsinnen, wie die Meldung aussah, die die Männer abgegeben haben, wenn sie sich zurückmeldeten?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Moze pan sobie przypomniec, jak wygladalo to zameldowanie sie po powrocie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

»Wszystko zalatwione, juz wrócilem. Wszystko zostalo dobrze, w porzadku zalatwione.«

 

Dolmetscherin Kapkajew:

»Alles wurde erledigt, ich komme eben zurück, alles wurde ordnungsgemäß erledigt.«

 

Vorsitzender Richter:

»Alles wurde ordnungsgemäß erledigt.« Und wissen Sie, ob sich diese Rückmeldung auf eine Fahrt bezog, auf der diese beiden Leute dieses Zyklon geholt hatten?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy odnosi sie ten zwrot, wlasnie: »Wszystko w porzadku zalatwione«, do tej podrózy, przy której, podczas której oni

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk [unterbricht]:

Tego nie moge powiedziec. Nie pamietam. Dosyc czesto to...

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das kann ich nicht sagen. Das war ja so ziemlich oft.

 

Vorsitzender Richter:

Ja, ich frage Sie deshalb, weil Sie bei Ihrer letzten Vernehmung gesagt haben, daß Jurasek und Do brzanski sich von Berlin zurückmeldeten, etwa wie folgt: »Alles in Ordnung, alles erledigt.« »Vor Antritt dieser Fahrt sagten sie mir, daß sie in Berlin Gas oder Zyklon holen müßten. Welches von diesen Worten sie mir gegenüber gebrauchten, weiß ich heute, wie bereits gesagt, nicht mehr.«7

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan powiedzial podczas swojego zeznania: »Dobrzanski i Jurasek po powrocie meldowali sie mniej wiecej w takiej formie: ›Wszystko w porzadku, wszystko zalatwione.‹ Przed swoja podróza, kiedy oni mnie opowiadali, ze jada po to, nie przypominam sobie, czy oni uzywali slowa cyklon B, czy gaz.«

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

To jest to samo, co zeznawalem, to samo, tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das ist doch dasselbe, was ich eben ausgesagt habe.

 

Vorsitzender Richter:

Ja nun, so ganz genau dasselbe war es nicht. Ich habe Sie nämlich gefragt, ob Sie sich erinnern könnten, daß nach einer solchen Fa hrt, nach der Jurasek und Dobrzanski Gas oder Zyklon geholt hätten, sie sich zurückgemeldet hätten mit den Worten: »Alles erledigt, alles in Ordnung« und ob sie Ihnen vorher gesagt hätten: »Wir fahren nach Berlin, um das zu holen«? Da haben Sie gesagt: »Das kann ich nicht mehr wissen, das war so viel, was da gefahren wurde.« Ja.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec chodzi o to prosze pana, jeszcze raz powtarzam pytanie, chodzi o to, czy [nastepowalo to] w ten sposób, ze przed swoja podróza Dobrzanski i Jurasek powiedzieli panu: »Jedziemy po cyklon B, czy po gaz«, a potem po powrocie zameldowali sie u doktora Capesiusa i powiedzieli: »Wszystko w porzadku, wszystko zalatwione.« To znaczy, ze to »Wszystko w porzadku, wszystko zalatwione.« odnosiloby sie do tego, co oni poprzednio powiedzieli. Dzisiaj pan powiedzial, ze pan nie moze sobie przypomniec, bo bylo duzo takich podrózy, ze oni czesto wyjezdzali.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wyjezdzali czesto.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec, czy te slowa: »Wszystko w porzadku, wszystko zalatwione«, czy to sie odnosilo do tego wypadku, kiedy oni wyjezdzali i poprzednio mówili panu, ze [+ jada]?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Do tego wypadku tez, tak, powiedzmy.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Also in diesem Fall ebenfalls, sagen wir mal.

 

Vorsitzender Richter:

So. Nun weiter. Sie haben also den Doktor Capesius sehr genau gekannt, denn es war ja Ihr Chef?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ja.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan znal dokladnie doktora Capesiusa poniewaz byl pana szefem?

 

Vorsitzender Richter:

Wissen Sie, ob der Doktor Capesius auch Dienst an der Rampe gemacht hat?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy wiadomym panu jest, czy doktor Capesius mial sluzbe na rampie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl.

 

Vorsitzender Richter:

Wieso wissen Sie das?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Skad panu to jest wiadome?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tez, nawet w rozmowie z nami, to znaczy naszego komanda w SS-Revierze, ten nam mówil: »[Nie bedzie mnie dzisiaj przed poludniem. Jestem na rampie, mam sluzbe na rampie. ]«

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Im Gespräch oft mit uns, also mit den Mitgliedern des Apotheker-Kommandos, sagte er, also Doktor Capesius: »Ich werde am Vormittag nicht da sein, ich habe Dienst auf der Rampe.«

 

Vorsitzender Richter:

Hat er in Ihrer Gegenwart gesagt?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy to w pana obecnosci?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest, w mojej obecnosci.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl, in meiner Gegenwart.

 

Vorsitzender Richter:

Und wann war das ungefähr?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kiedy to bylo mniej wiecej?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Lato 44.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das war Sommer 1944.

 

Vorsitzender Richter:

Im Sommer 44.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

44.

 

Vorsitzender Richter:

War das einmal oder mehrere Male?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy to bylo [jeden raz]... czy [+ to] bylo kilka razy?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Kilka razy.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Einige Male.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Kilka razy.

 

Vorsitzender Richter:

Einige Male. Nun, ob er auch dort gewesen ist, und insbesondere, was er dort getan hat, wissen Sie das auch?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ale, czy on tam byl i co on tam szczególnie robil, czy to panu jest wiadome?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie, [+ to nie jest mi] [wiadomym].

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Nein, das ist mir nicht bekannt.

 

Vorsitzender Richter:

Das ist Ihnen nicht bekannt. Wissen Sie etwas davon, ob Doktor Capesius Ihnen eines Tages einmal gesagt hat, Sie müßten sich bereithalten, er brauche Sie noch?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy panu jest wiadomym, ze doktor Capesius pewnego razu powiedzial do pana: »Prosze byc przygotowanym, bede pana potrzebowal?«

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl.

 

Vorsitzender Richter:

Nun erzählen Sie einmal, was sich an diesem Tag abgespielt hat.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Moze pan opowie nam, co sie odbylo [w tym dniu]?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Polecil mi, zeby byc przygotowanym, bedzie mnie potrzebowal

 

Dolmetscherin Kapkajew [unterbricht]:

Slucham?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Polecil mi, zeby byc przygotowanym, bedzie mnie potrzebowal. I to bylo zaraz w rannych godzinach, w godzinach poludniowych, goraco bylo, zajechala sanitarka przed apteke, ja zostalem wywolany, doktor Capesius stal przed sanitarka. Kazal mi wyladowac z sanitarki [kilkanascie] kufrów.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kilkanascie.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Kilkanascie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja. Also es war in den Morgenstunden. Ich bekam eine Anweisung von Doktor Capesius, mich bereitzuhalten, er würde mich brauchen. Und dann, es war sehr heiß, es war zur Mittagszeit, wurde ich ausgerufen. Ich kam dann nach außen und bekam dann eine Anweisung, einige Koffer aus dem Sanitätswagen rauszuholen.

 

Vorsitzender Richter:

Von wem bekamen Sie die Anweisung?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Od kogo pan otrzymal to polecenie wyladowania?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Od doktora Capesiusza.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Von Doktor Capesius.

 

Vorsitzender Richter:

Einige Koffer aus dem Wagen. War das der Sanka?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest, sanitarny wagon, wóz.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl, das war ein Sanitätswagen.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Und was waren das für Koffer? Handkoffer, große, kleine?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Co to byly za walizki? Podreczne?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Podreczne walizki, powiedzmy, skórzane i róznej wielkosci, bylo ich [kilkanascie].

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja, das waren so Handkoffer, Lederkoffer, verschiedene Größen, so einige Stücke.

 

Vorsitzender Richter:

Haben Sie die Koffer ausgeladen, und wohin haben Sie sie gebracht?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec pan je wyladowal, wyjal z auta i dokad pan je przeniósl?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

I do magazynu przyaptecznego, do magazynu.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Und ich brachte das ins Magazin bei der Apotheke.

 

Vorsitzender Richter:

Wo war das Magazin?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Gdzie znajdowal sie ten magazyn?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tu, na parterze, obok wejscia, po prawej stronie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Im Parterre, also rechts beim Eingang.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Und wie viele Koffer ungefähr haben Sie da hineingetan?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ile mniej wiecej walizek?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ok olo 15.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Etwa 15 Koffer waren es.

 

Vorsitzender Richter:

Etwa 15. Und erzählen Sie doch mal, wie das dann weiterging mit diesen Koffern.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

No i prosze opowiedziec, co bylo dalej z tymi walizkami?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ja te walizki wyjmowalem z sanitarki. W sanitarce, jeszcze pamietam dokladnie, wyjmujac, bo to bylo zasyp, zawalone tych [kilkanascie] kufrów, wyjmujac, jeszcze lezal w sanitarce z tylu otwieracz do puszek i maska gazowa, z sanitarki wyjmowalem.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich kann mich genau erinnern. Als ich diese Koffer ausgeladen habe, sie waren so einer auf den anderen gelegt, habe ich hinten eine Gasmaske und einen Büchsenöffner gesehen.

 

Vorsitzender Richter:

Eine Gasmaske und einen Büchsenöffner. Was war das für ein Büchsenöffner? War das ein besonderer?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Co to [byl] za [specjalny][+ przyrzad] do otwierania puszek, jakis specjalny [+ przyrzad]?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Specjalny, powiedzmy, otwieracz, takie kolo z takimi zebami.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das war ein besonderer Büchsenöffner, so ein runder Kreis mit Zacken drauf.

 

Vorsitzender Richter:

Zacken drin, ja.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Z t ym, ze taki sam w tej chwili, powiedzmy, bo ja w tym czasie nie zdawalem sobie sprawy, do czego [+ to sluzylo] [unverständlich] tylko to widzialem, taki specjalny aparat jest do zobaczenia u nas, powiedzmy, w muzeum w Oswiecimiu, taki sam.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Also damals, da habe ich das einfach nur wahrgenommen, daß so ein Instrument dort liegt, und jetzt befindet sich so eine Vorrichtung bei uns im Museum in Auschwitz.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Und hat, wie Sie wohl im Auschwitz-Museum erfahren haben, gedient, um diese Zyklon-Büchsen zu öffnen.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jak pan dowiedzial sie potem juz, ze to byl wlasnie otwieracz do otwierania puszek z cyklonem.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Taki specjalny, tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl.

 

Vorsitzender Richter:

Nun waren also die 20 oder 15 Koffer in dem Raum drin.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Vorsitzender Richter:

Was geschah nun? Wurde der Raum jetzt abgeschlossen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec tych 15 walizek znajdowalo sie po przyniesieniu w tym pomieszczeniu?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

I co sie dalej stalo z tym pomieszczeniem? Zostalo ono zamkniete?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Byl tam doktor Capesius, wszedl.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Tak.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ja zostalem, [+ pomieszczenie] zamknal na klucz i mysmy te walizki sortowali.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja, Doktor Capesius und ich, wir blieben drin. Doktor Capesius schloß den Raum ab, und wir haben dann den Inhalt sortiert.

 

Vorsitzender Richter:

Aha. Also der Raum wurde abgeschlossen, und Sie blieben allein mit dem Doktor Capesius zurück. Ja. Nun, sagen Sie, wurden die Koffer ausgepackt. Was enthielten denn die Koffer?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec wówczas zostaly walizki rozladowane. Co sie znajdowalo w tych walizkach?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ubrania, koszule, kosmetyki

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Es befanden sich darin: Kleidung, Anzüge, Hemden, kosmetische Erzeugnisse.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Aparaty do golenia.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Rasierapparate.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Znajdowaly sie pieniadze.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Geld befand sich auch darin.

 

Vorsitzender Richter:

Herr Medizinaldirektor Doktor Lechler, Sie kommen etwas zu früh, zwar nicht nach der Ladung, aber nach unserem Zeitablauf heute. Wenn Sie wollen, können Sie ruhig noch bis um elf Uhr mindestens den Saal verlassen. Sie brauchen in diesem warmen Saal sich nicht aufzuhalten. Danke schön.

Ja, es waren also in diesem Koffer drin: Kosmetika...

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kosmetika, Hemden, Anzüge.

 

Vorsitzender Richter:

Kleidungsstücke.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kleidungsstücke und auch das Geld.

 

Vorsitzender Richter:

Und auch Geld. Nun, was geschah mit diesen Dingen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Co sie stalo z tymi rzeczami?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Doktor Capesius segregowal te wszystkie lepsze, nowe rzeczy do takich lepszych waliz, prawda. Kazal zatrzymac, mówil: »[To do mojej dyspozycji.]« A reszta po segregowaniu, [ zostala odeslana] na nasze komando w celu sortowania.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Doktor Capesius sortierte dann diese Sachen. Die besseren Kleidungsstücke legte er in bessere Koffer hinein und sagte: »Das bleibt zu meiner Verfügung.« Und alles andere wurde dann nach oben zur Sortierung durch unser Kommando gebracht.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Was geschah mit dem Geld?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Co sie stalo z pieniedzmi?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

To wszystko zabral doktor Capesius, wiec trudno mi powiedziec.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Alles nahm Doktor Capesius. Also es ist mir schwer zu sagen, was damit geschah.

 

Vorsitzender Richter:

Was ist schwer zu sagen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Was damit geschah.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Nun also, ich will zunächst wissen, was in seiner Gegenwart mit dem Geld geschah. Steckte das der Doktor Capesius in die Tasche?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec mnie zalezy na tym, zeby wiedziec, co sie stalo z tymi pieniedzmi w pana obecnosci. Wiec czy doktor Capesius bral to do kieszeni, [te] pieniadze?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Jezeli to byly, powiedzmy, pieniadze jakies obce waluty, tak, widzialem, raz byly zdaje sie dolary, to je wlozyl do kieszeni, prawda.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wenn es sich um Geld in fremder Währung handelte, zum Beispiel Dollar, da hat er es gleich in die Tasche gesteckt.

 

Vorsitzender Richter:

Und wenn es sich um deutsches Geld handelte?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

A niemieckie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Zostaly w t ych walizkach.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das deutsche Geld blieb in...

 

Vorsitzender Richter:

In dem Koffer drin.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Dem Koffer drin.

 

Vorsitzender Richter:

Ja? Und waren in diesen Koffern auch Wertgegenstände, zum Beispiel Schmuckstücke?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy znajdowaly sie tez w tych walizkach rzeczy wartosciowe, powiedzmy, bizuteria?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Zegarki, zegarki, pierscionki sie trafialy, prawda.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja, manchmal fanden sich dort Uhren, Ringe und so weiter.

 

Vorsitzender Richter:

Was geschah mit diesen Sachen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Co sie z tymi rzeczami dzialo?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wszystko zabieral doktor Capesius.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Alles nahm Doktor Capesius zu sich.

 

Vorsitzender Richter:

Und zwar in die von Ihnen neu gepackten, besseren Koffer, oder?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

To znaczy, czy wkladal je do tych lepszych walizek, czy do kieszeni?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

I tak, i tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Sowohl in die Koffer als auch in die Tasche.

 

Vorsitzender Richter:

Als auch in die Tasche. Waren bei diesen Koffern oder in diesen Koffern auch Medikamente?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy byly równiez w tych walizkach lekarstwa?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Byly.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl.

 

Vorsitzender Richter:

Waren auch Medikamente.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Waren auch drin.

 

Vorsitzender Richter:

Was geschah mit diesen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Co sie dzialo z lekarstwami?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Lekarstwa wszystkie szly do sortowania na strych, tak, i potem

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Alle Medikamente gingen zwecks Sortierung auf den Boden.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

I stamtad potem schodzily do magazynów

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Und von dem Boden gingen sie dann herunter in den Keller.

 

Vorsitzender Richter:

Ja.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie, do magazynu na parterze.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Aha, gingen sie ins Magazin im Parterre.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Wir wollen mit Rücksicht auf diesen heißen Tag heute jetzt eine Pause einlegen bis fünf Minuten nach halb elf.

 

– Schnitt –

 

Vorsitzender Richter:

Herr Zeuge, wir hatten zuletzt das Abladen dieser Koffer besprochen. Nun würde es uns interessieren: Wieso kamen diese Koffer eigentlich in die Apotheke?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Poprzednio mówilismy o wyladowaniu tych walizek. Interesuje nas fakt, dlaczego wlasnie walizki przyszly do apteki?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Normalnie przy wyladowywaniu transportu byly wszystkie walizki odbierane i w tak zwanym komandzie »Kanada« segregowane.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Normalerweise wurden beim Transport alle Koffer abgenommen und durch ein sogenanntes Kanada- Kommando

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk [unterbricht]:

Sortiert.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Sortiert.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Osobno odkladano, powiedzmy, odziez, zywnosc i leki, medykamenty.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Es wurde geteilt, einzeln, also Kleidungstücke getrennt, dann Medikamente und auch Lebensmittel.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wszystkie wa lizki z medykamentami przychodzily ogólnym takim transportem z komanda »Kanada« do dalszego sortowania do magazynów aptecznych na strych.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Alle Koffer, in denen sich die Medikamente befanden, kamen dann vom »Kanada«-Kommando an die Apotheke und wurden von dem Apotheker- Kommando auf dem Boden sortiert.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ale parokrotnie przyjezdzaly duzymi wozami ciezarowymi.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Diese Sachen kamen mit großen Lastwagen.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Parokrotnie, to co bylem swiadkiem, ja osobiscie

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Einige Male, und zwar in solchen Fällen, die ich persönlich selbst als Augenzeuge vernommen habe

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Sanitarka przywozil doktor Capesius mniejsze ilosci.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wurden kleinere Mengen von Doktor Capesius in einem Sanitätswagen gebracht.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Z cala pewnoscia walizki, dopiero co odebrane z transportu, od ludzi, co dopiero przyjechali, bo jeszcze byly, powiedzmy, pelne i zywnosci, nie sortowane byly.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ganz bestimmt waren das Koffer von den Personen, die soeben angekommen sind, weil sie noch nicht sortiert waren. Es befanden sich in den Koffern noch Lebensmittel und die anderen Sachen.

 

Vorsitzender Richter:

Was geschah denn mit den anderen Sachen und den Lebensmitteln, die nicht für die Apotheke interessant waren?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Co sie stalo z innymi rzeczami, z ubraniami i jedzeniem, z rzeczami, które nie byly przeznaczone dla apteki?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Z tych kufrów, które przywozil doktor Capesius?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Sie meinen, aus diesen Koffern, die von Doktor Capesius gebracht wurden?

 

Vorsitzender Richter:

Ja.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Tak.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wszystko, co najlepsze, [wybral] doktor Capesius, [reszta szla], powiedzmy, na góre.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Alles, was das Beste darin war, wurde von Doktor Capesius abgenommen, und alles andere ging dann nach oben.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

I doktor Capesius mial tez do swojej dyspozycji na górze tez [kilkanascie] walizek juz [+ z] takimi tymi rzeczami wysegregowanymi.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Oben hatte Doktor Capesius auch einige Koffer zur eigenen Verfügung, die ja dort standen.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ubrania, jakies kosmetyki. Mydlo.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Mit Kleidungsstücken, mit Kosmetika, mit Seife.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Rózne takie podreczne drobiazgi.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Mit verschiedenen Kleinigkeiten.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Pedzle do golenia, aparaty do golenia.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Rasierklingen, Rasierapparate und so weiter.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Nun waren doch sicher in diesen Koffern auch Kleidungsstücke und Gegenstände, für die der Doktor Capesius kein Interesse hatte. Was geschah denn mit diesen Sachen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Dobrze, ale tam znajdowaly sie w walizkach prawdopodobnie rzeczy, ubrania i tak dalej, które nie mialy wartosci, nie stanowily [zadnego interesu] dla doktora Capesiusa. Co sie wówczas stalo z tymi rzeczami, ubraniami, jedzeniem?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

[+ Jezeli] bylo jakies jedzenie, to na górze, na strychu zjadali wiezniowie normalnie, prawda, jezeli bylo.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wenn dort Lebensmittel waren, dann wurden sie von den Häftlingen oben aufgegessen.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Und andere Sachen, zum Beispiel alte Kleider oder Gegenstände, die er nicht brauchen konnte?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

No, a c o sie stalo z innymi rzeczami, na przyklad ze starymi ubraniami, czy tez z innymi przedmiotami, których on nie potrzebowal?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Byly tam potem kufry sortowane na medykamenty prawda i znowu na rózne sorty medykamenty, osobno masci, osobno na zastrzyki, a te, które tam nie byly [+ zostawiane], to normalnie potem odchodzily do »Kanady«.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Also dort oben wurde sortiert in einzelne Koffer mit verschiedenen Arten von Medikamenten, mit Spritzen und so weiter, Injektionen. Und das andere, also Kleidungsstücke und so weiter, das nicht für die Apotheke bestimmt war, das ging wieder zurück an das »Kanada«-Kommando.

 

Vorsitzender Richter:

An das »Kanada«-Kommando. Und Sie sagten, der Doktor Capesius hätte auf dem Speicher oben ebenfalls einige Koffer stehen gehabt? Wie viele waren das ungefähr?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan powiedzial, ze doktor Capesius mial równiez na strychu te walizki?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ile bylo mniej wiecej tych w alizek?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Okolo 10, 12, 8, tak, w granicach 10.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Na ja, das waren ungefähr zehn, zwölf, acht, also um zehn herum.

 

Vorsitzender Richter:

Um zehn herum. Nun sagen Sie bitte: Wissen Sie, ob auch bei diesen Gepäckstücken Zahnprothesen und Goldarbeiten für die Zähne dabei waren?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Prosze pana, czy panu jest wiadomym, ze wsród rzeczy znajdowaly sie moze protezy i jakies inne w zlocie wykonane czesci szczeki i zebó w?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W tych, co mysmy otrzymywali, w kufrach tego nie bylo. Ale byly inne.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

In diesen Koffern, die wir erhalten haben, waren sie nicht.

 

Vorsitzender Richter:

Waren sie nicht drin.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ale byly takie wypadki, byly takie parokrotnie wypadki, ze sanitarka przywiozla po pare kufrów pelnych tylko sztucznych szczek, zebów.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Protez. — Es gab aber einige Fälle, bei denen die Sanitätswagen nur Koffer gebracht haben, die voll waren mit Zahnprothesen, künstlichen Zähnen und so weiter.

 

Vorsitzender Richter:

Nun, was hatten die bei der Apotheke zu suchen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Dobrze, a co [sie z nimi dzialo] w aptece?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

To u nas w ogóle [nic sie z tym u nas nie dzialo]. Bo od tego bylo specjalne komando.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wir hatten damit nichts zu tun, dafür gab es ein besonderes Kommando.

 

Vorsitzender Richter:

Nämlich welches?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

A jakie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Zahnstation.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Zahnstation.

 

Vorsitzender Richter:

Die Zahnstation. Trotzdem sagten Sie doch eben

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk [unterbricht]:

Tak. Pare

 

Vorsitzender Richter [unterbricht]:

Es seien größere Mengen gebracht worden.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Tak, parokrotnie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Parokrotnie sanitarka przywiozla, to bylo widocznie na jakies polecenie doktora Capesiusa, bo doktor Capesius kazal to wyniesc na góre, wyznaczyl specjalnego wieznia do sortowania, wylamywania zlotych czesci, do przekazywania mu codziennie osobiscie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Es gab einige Fälle, bei denen die Sanitätsautos Koffer mit Zahnprothesen gebracht haben. Wahrscheinlich geschah es auf einen besonderen Befehl von Doktor Capesius. Er hat auch eine Anweisung gegeben, daß ein Häftling sie sortiert und ihm jeden Tag jeweils darüber Bescheid gibt.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak, kazde zloto, zlote czesci, wszystko jemu przekazywal codziennie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Er mußte die Goldteile, also alles, was in Gold gearbeitet war, herausnehmen und ihm geben.

 

Vorsitzender Richter:

Wie hieß der Häftling?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jak sie nazywal ten wiezien?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Zbigniew Sulikowski.8

 

Vorsitzender Richter:

Sulikowski.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Zbigniew Sulikowski.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Nun, wissen Sie, ob da eine besondere Geheimhaltung angeordnet war?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy panu jest wiadomym, czy to byl jakis specjalny sekret? Czy to bylo w tajemnicy dokonywane?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W Oswiecimiu wszystko bylo w scislej tajemnicy. Nie wolno bylo zasadniczo o niczym mówic, lepiej bylo nie mówic. A tutaj, powiedzmy, bylo wyrazne polecenie, ze to osobne miejsce na strychu wyznaczone, tam to bedzie, zrobi, prawda, prosze trzymac to w tajemnicy.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

In Auschwitz war eigentlich alles geheimgehalten. In diesem Fall wurden oben auf dem Speicher eine besondere Stelle ausgesucht und ein besonderer Häftling. Und da hieß es, er muß das und das machen, und es soll nicht darüber gesprochen werden.

 

Vorsitzender Richter:

Es sollte nicht darüber gesprochen werden. Wer hat das angeordnet?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kto zarzadzil, ze ma sie [+ o tym] nie mówic?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Otrzymal takie polec enie od doktora Capesiusa.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kto?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Sulikowski.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Er, also Sulikowski, bekam eine solche Anweisung von Doktor Capesius.

 

Vorsitzender Richter:

Was Doktor Capesius mit diesen Goldsachen gemacht hat, wissen Sie das auch?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy panu jest równiez wiadomym, co doktor Capesius zrobil z tymi rzeczami potem?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Zlotymi? Nic [mi o tym] nie wiadomo, nie wiem.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich weiß es nicht.

 

Vorsitzender Richter:

Das wissen Sie nicht. Wissen Sie, ob außer Doktor Capesius auch noch andere Angehörige der Apotheke auf der Rampe Dienst gemacht haben?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy poza doktorem Capesiusem, wiadomym panu jest, czy ktos inny z apteki mial sluzbe na rampie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W 44 roku, w lecie, kiedy bylo najwieksze nasilenie transportów, wtenczas specjalne transporty wegierskie, wszyscy czlonkowie z tej sluzby zdrowia pelnili sluzbe na rampie: i oficerowie, podoficerowie. Z tym, ze powiedzmy, tam z podoficerów byli Jurasek, Dobrzanski.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

1944, und zwar im Sommer, als die höchste Zahl der Vernichtungsaktionen stattfand, als die größten Transporte, und zwar ungarische Transporte, angekommen sind, waren alle Angehörigen des Gesundheitsdienstes zum Dienst an der Rampe [eingeteilt], und zwar alle Offiziere und Unteroffiziere. Unter diesen Unteroffizieren waren auch Jurasek und Dobrzanski.

 

Vorsitzender Richter:

Wieso wissen Sie das? War da ein Dienstplan, den Sie einmal gesehen haben, oder haben Sie das nur bemerkt, wenn die Leute weggegangen sind, oder haben die darüber gesprochen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Skad to jest panu wiadome? Czy to byl jakis plan sluzbowy, czy pan widzial, jak oni wychodzili? Czy mówiono na ten temat? Skad panu to jest wiadome?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Jak juz wspominalem, powiedzmy, to Capesius sam mówil, ze dzisiaj go nie bedzie, bo bedzie zajety, bo ma sluzbe na rampie. To samo mówili podoficerowie, ze maja sluzbe na rampie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wie ich bereits erwähnt habe, sagte uns Doktor Capesius selbst, »daß ich ja heute keinen Dienst habe, weil ich ja zum Dienst an der Rampe bin«. Und dasselbe haben auch die Unteroffiziere erzählt.

 

Vorsitzender Richter:

Wissen Sie, wer diesen Unteroffizieren den Befehl gegeben hat, dorthin zu gehen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy wiadomym panu jest, kto wydawal rozkaz tym podoficerom, dla sluzby na rampie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wiadomym: doktor Capesius.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das ist mir bekannt: Doktor Capesius.

 

Vorsitzender Richter:

Und wieso ist Ihnen das bekannt?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Skad panu to jest wiadome?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Bo byl taki wypadek, ze do naszego komanda byl przydzielony na wiosne 44 roku podoficer Wehrmachtu, Boleslaw Frymark. [...] Podoficer Wehrmachtu, nie SS.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Weil es einen Fall gab, und zwar es war im Frühjahr 1944. Unserem Kommando wurde ein Wehrmachtsangehöriger, Boleslaw Frymark, zugeteilt.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Unteroffizier.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ein Unteroffizier.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak. Normalnie w tych pierwszych miesiacach on sluzby na rampie nie pelnil.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Normalerweise hat er in den ersten Monaten keinen Dienst auf der Rampe zu verrichten gehabt.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tylko byl przy naszym komandzie caly czas.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Er war lediglich in unserem Kommando drin.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

O tyle bylo latwo sie z nim porozumiec, ze on po polsku mówil bardzo biegle i z nami najchetniej mówil po polsku.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Es war soweit leicht, mit ihm sich zu verständigen, weil er fließend Polnisch sprach und sich mit uns polnisch unterhielt.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wlasnie w lecie 44 roku, jak bylo nasilenie [+ transportów wegierskich], rano, w jakis tam dzien rano, Frymark mówi nam, ze otrzymal polecenie, ktos tam zachorowal, czy cos, ze musi miec sluzbe na rampie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Es war also im Sommer 1944, als die größte Steigerung dieser »Aktion« war. An einem Morgen sagte uns Frymark, daß er eine Anweisung bekommen hat, den Dienst auf der Rampe zu verrichten, weil irgend jemand krank geworden ist.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Takie zastepstwo.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ausgefallen ist, also eine Vertretung.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Poszedl w godzinach rannych w normalnym swoim, powiedzmy, sluzbowym ubiorze, w helmie, z pistoletem na rampe.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Er ging morgens normal angezogen, in seiner Dienstuniform, mit einem Helm und mit der Pistole auf die Rampe.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W poludnie w czasie przerwy przyszedl.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

In der Mittagszeit kam er zurück.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wszedl do naszego, tam gdzie mysmy wiezniowie, powiedzmy, w czasie przerwy siedzieli, do tego pomieszczenia.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Er kam zu uns, also in diesen Raum, wo wir Häftlinge uns während der Mittagszeit aufhielten.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Dos tal jakiegos szoku nerwowego. Rzucil helmem na podloge w jeden kat, z pistoletem w drugi kat i powiedzial w jezyku polskim: »Niech robia ze mna, co chca, ja jestem z Wehrmachtu. Ja nigdy nie chce miec z tym wspólnego i niech mnie rozstrzelaja. Pójde na front i ja sluzby na rampie pelnic wiecej nie bede.«

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Er bekam einen Nervenzusammenbruch, er warf in eine Ecke seinen Helm und in die andere Ecke seine Pistole, und er schrie in polnischer Sprache: »Sie können mit mir machen, was sie wollen, sie können mich an die Front schicken, ich werde diesen Dienst an der Rampe nicht tun!«

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W tym momencie, mysmy go uspakajali, dalismy mu jakies lekarstwo, polozylismy kolo niego helm, caly pas z tym wszystkim

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wir haben ihn beschwichtigt, wir haben ihm einige Beruhigungsmittel gegeben. Wir legten neben ihn seine Pistole und seinen Helm.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wszedl doktor Capesius.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Da kam Doktor Capesius in den Raum.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Capesius pyta sie, co sie stalo?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Fragte: »Was geschah?«

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Mysmy powiedzieli, ze sie Frymark cos zle czuje.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wir haben geantwortet, daß Frymark sich schlecht fühlt.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Frymark sie do niego zameldowal, poszli do osobnego pokoju na rozmowe.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Frymark hat sich bei ihm gemeldet. Sie gingen zusammen in einen anderen Raum

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Po jakiejs dluzszej ch wili.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Sprachen dort miteinander. Nach einer längeren Zeit

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wrócil powiedzial: »No, juz zalatwilem.«

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kam er zurück und sagte:

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ze, nie bede mial nigdy wiecej sluzby i doktor Capesius powiedzial, ze go na sluzbe nie wysle.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

»Ich habe das erledigt. Ich brauche nicht mehr zum Dienst auf die Rampe zu gehen. Doktor Capesius hat mir gesagt, er wird mich nie mehr zu dem Dienst schicken.«

 

Vorsitzender Richter:

Heranziehen. Und daraus haben Sie geschlossen, daß Doktor Capesius auch die Möglichkeit hatte, Leute einzuteilen und eventuell zu befreien vom Dienst.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wiec, tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Z tego wlasnie wyciagnal pan wniosek, ze doktor Capesius mial moznosc wyznaczac ludzi i ich zwalniac od tej sluzby? — Jawohl.

 

Vorsitzender Richter:

Nun hätte ich noch eine letzte Frage, die bezieht sich auf diese Medikamente, die von ankommenden Transporten stammten.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Mam jeszcze jedno pytanie. To pytanie dotyczy lekarstw, które przychodzily z transportami.

 

Vorsitzender Richter:

Sie haben uns heute hier gesagt: Diese Dinge wurden an sich erst im »Kanada«-Kommando aussortiert und dann in die Apotheke gefahren.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan nam powiedzial, ze wszystkie te rzeczy byly z poczatku sortowane przez komando »Kanada« i pózniej przysylane do apteki?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja.

 

Vorsitzender Richter:

Geschah das sofort auf der Rampe, oder wurden die erst in das Lager »Kanada« gebracht?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy to sie dzialo bezposrednio, od razu na rampie, czy tez byly odsylane rzeczy do »Kanady«, do komando »Kanada«?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

O ile wiem, t o wszystko bylo odsylane, wszystkie odebrane bezposrednio rzeczy, do »Kanady« i tam sortowane. Nie bezposrednio na rampie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Soweit ich es weiß, wurden alle Sachen zuerst mal zum Kommando »Kanada« geschickt und dort sortiert.

 

Vorsitzender Richter:

Von dort aus in die Apotheke verbracht?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

I stamtad przeslane do apteki?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl.

 

Vorsitzender Richter:

Nun, waren bei diesen Sachen, die von »Kanada« kamen, außer Medikamenten auch sonstige Dinge dabei, insbesondere wertvolle Sachen wie Uhren, Edelsteine, Devisen und so weiter?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy wsród tych rzeczy, które byly przesylane przez komando »Kanada«, czy tam znajdowaly sie poza lekarstwami takze i inne rzeczy, wartosciowe przedmioty, ubrania, które byly przesylane z »Kanady«?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl.

 

Vorsitzender Richter:

Was geschah mit diesen Dingen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

I co sie dzialo z tymi rzeczami?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ludzie przyjezdzajacy do Oswiecimia w swoich rzeczach, nawet w tych lekarstwach przechowywali rózne najdrozsze rzeczy. Brylanty w termometrze, jakies pierscionki w masciach. I to bylo u nas sortowane.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Die Leute, die in Transporten nach Auschwitz kamen, haben oft in den Medikamenten verschiedene Wertgegenstände versteckt. Zum Beispiel einen Brillanten in einem Thermometer oder in einer Salbe einen Ring und so was Ähnliches.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nawet to sortowanie pierwsze bylo na strychu i o ile wiem, ja nie pracowalem przy sortowaniu, o ile wiem, to tamte wszystkie rzeczy wartosciowe przekazywali wiezniowie Capesiusowi.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Die Sortierung fand auf dem Speicher statt. Ich war ja nicht dabei. Soweit ich weiß, wurden diese Wertgegenstände von den Häftlingen, die sortiert haben, Doktor Capesius übergeben.

 

Vorsitzender Richter:

War es nicht so, daß sie in einen besonderen Behälter einsortiert werden mußten?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy nie bylo tak, ze one byly w specjalnym naczyniu sortowane?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Taka skrzynia zamknieta byla na dole. W magazynie, który byl [naprzeciwko] apteki SS.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Es gab eine verschlossene Kiste, und die befand sich unten gegenüber der SS-Apotheke.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak. I tam, mimo tego pierwszego sortowania na strychu, jeszcze bylo to dokladnie rozdzielane juz wedlug [pewnego dzialania] leków na pólki w tym magazynie. Jezeli cos [zostalo] znalezione, czy pieniadze, czy rzeczy wartosciowe, mialy byc wrzucane tam do srodka. I poprzedni aptekarz, doktor Krömer, bylem swiadkiem, powiedzmy, czesto powiedzmy, tam te rózne rzeczy wrzucal.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Die zweite Sortierung, also bereits nach Arten von Medikamenten, fand ja unten statt, und wenn dabei Wertgegenstände gefunden worden sind, da wurden sie in diese Kiste reingetan. Und ich war selbst Zeuge, als der vorhergehende Leiter der Apotheke, Apotheker Krömer, sie in diese Kiste reingeworfen hat.

 

Vorsitzender Richter:

Und was geschah mit dem Inhalt dieser Kiste?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

I co sie dzialo z zawartoscia skrzyni?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

To wedlug tego, co mysmy tam widzieli parokrotnie, nie wiem, jak czesto przychodzili przedstawiciele zarzadu obozu i w obecnosci kierownika apteki otwierali, wyprózniali to, protokolarnie przyjmowali.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Einige Male, soweit es mir bekannt ist, kam dann jemand aus der Lagerverwaltung. Und in Gegenwart von dem Lagerleiter wurde dann diese Kiste geöffnet.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Danke schön. Ich habe keine Fragen mehr an den Zeugen. Bitte schön.

 

Richter Hotz:

Zwei Fragen, Herr Zeuge, und zwar ganz zurück zu Ihrer ersten Zeit im Lager Auschwitz.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Dwa pytania, a mianowicie odnosnie pana pierwszego okresu czasu w Oswiecimiu.

 

Richter Hotz:

Welche Häftlingsnummer hatten Sie?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jaki numer mial pan w Oswiecimiu?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

115.479.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

115.479.

 

Richter Hotz:

Ja. Und wann haben Sie diese Nummer bekommen? Wann wurde sie Ihnen eintätowiert?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Kiedy zostal pan tatuowany?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Pare tygodni po przyjsciu do obozu.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Einige Wochen nach meiner Ankunft im Lager.

 

Richter Hotz:

Sie hatten früher mal gesagt, nach drei Monaten etwa.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Das ist möglich. Ein Monat oder drei Monate.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan powiedzial: tygodni teraz.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Powiedzialem tygodni?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Tak.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Pare miesiecy, przepraszam.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich habe mich versprochen. Ich habe gemeint: einige Monate.

 

Richter Hotz:

Einige Monate?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Monate.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Nicht Wochen.

 

Richter Hotz:

Nicht Wochen, sondern nach Monaten?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja.

 

Richter Hotz:

Jawohl, danke schön.

 

Vorsitzender Richter:

Bitte schön. Augenblick, Herr Staatsanwalt.

 

Ergänzungsrichter Hummerich:

Herr Zeuge, woher wußten Sie, daß Sulikowski das Gold sortiert hat?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Skad panu wiadome bylo, ze Sulikowski sortowal zloto?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Byl kolega z naszego komanda, [mysmy] razem pracowali, spali, mieszkali i pracowalismy, razem bylismy.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das war ein Kamerad aus unserem Kommando. Wir schliefen zusammen, wir aßen zusammen und wir arbeiteten

 

Ergänzungsrichter Hummerich [unterbricht]:

Und da hat er Ihnen das also erzählt?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

I on panu opowiadal o tym?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ja go widzialem na strychu sortujacego.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich habe ihn ja dabei gesehen, als er

 

Ergänzungsrichter Hummerich [unterbricht]:

Ach, Sie haben ihn sogar gesehen dabei?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Na ja.

 

Ergänzungsrichter Hummerich:

Und daß er von Capesius den Auftrag hatte, hat er Ihnen das gesagt, oder waren Sie da auch dabei, als er den Auftrag erhielt?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy o tym, ze on otrzymal polecenie od doktora Capesiusza, czy pan slyszal od niego, czy pan byl przy tym, jak doktor...

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie. Slyszalem.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Od niego?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ja bylem tyl ko, jak walizki [+ byly] na góre wnoszone i zostawiane do dyspozycji doktora Capesiusa. Potem Sulikowski sie zglasza, mówi: »Ja ide, zostalem przydzielony na góre do sortowania tych zebów.«

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich habe es gehört. Also ich war dabei, als diese Koffer nach oben gebracht wurden, und ich hörte auch, als Sulikowski gesagt hat: »Jetzt gehe ich nach oben, ich habe eine Anweisung bekommen, sie zu sortieren.«

 

Ergänzungsrichter Hummerich:

Ja. Und hat er Ihnen auch gesagt, daß Capesius ihm verboten habe, mit irgend jemandem darüber zu reden?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy on panu powiedzial, ze doktor Capesius zabronil mu mówic o tym z kimkolwiek?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jawohl.

 

Ergänzungsrichter Hummerich:

Ja, danke schön.

 

Vorsitzender Richter:

Herr Staatsanwalt.

 

Staatsanwalt Kügler:

Herr Szewczyk, nur eine Frage. Sie sind im Frühjahr 1943 nach Auschwitz gekommen und etwa im September, August zur Apotheke. Wann kam Doktor Capesius?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan przybyl do Oswiecimia w marcu 43 roku, we wrzesniu mniej wiecej 43 roku przybyl pan do apteki. Kiedy przybyl doktor Capesius?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

O ile pamietam, z koncem roku 43.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Soweit ich mich erinnere, Ende 1943.

 

Staatsanwalt Kügler:

Danke schön.

 

Vorsitzender Richter:

Herr Rechtsanwalt Ormond.

 

Nebenklagevertreter Ormond:

Herr Zeuge, haben Sie nur im Magazin der Apotheke gearbeitet oder auch in dem Raum, in dem die Ausgabe der Medikamente erfolgte?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy pan pracowal, prosze swiadka, tylko i wylacznie w magazynie apteki, czy równiez w tym pomieszczeniu, gdzie wydawane byly lekarstwa?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Zeby przedstawic sprawe jasno: ja pracowalem tylko w magazynach aptecznych. Stamtad byly wydawane lekarstwa, ale te, które sa wszystkie gotowe.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich möchte klarstellen, ich habe nur im Magazin der Apotheke gearbeitet. Aber dort wurden auch Medikamente, die bereits fertig waren, ausgegeben. Vom Magazin aus.

 

Nebenklagevertreter Ormond:

Können Sie uns etwas sagen über die Ausgabe von Phenol? Wer die Ausgabe erledigt hat, wer das Phenol vorbereitet hat und an wen es ausgegeben wurde?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy moze pan nam powiedziec, w jaki sposób wydawany byl fenol?

 

– Schnitt –

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

We flaszkach kilowych lub dwukilowych, trzykilowych, róznie to przychodzilo.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

In Verpackung, so etwa eine Flasche, ein Kilo

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Kilo do trzech kilo, róznie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Bis drei Kilo, verschiedene Flaschen.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

O, stamtad, powiedzmy, byl y wydawane do apteki, do piwnicy.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Und sie wurden sozusagen von dort aus an die Apotheke ausgegeben.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak. Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Darf ich die Frage noch mal wiederholen? Sie ist nicht beantwortet.

 

Nebenklagevertreter Ormond:

Ja, die Frage ging dahin, wer die Ausgabe des Phenols unter sich hatte und wer das Phenol abgeholt hat.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pytanie jest, prosze pana, kto wydawal, kto mial pod soba wydawanie fenolu i kto przyjmowal feno l?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wszystko bylo zamawiane, powiedzmy, i wydawane tylko na polecenie kierownika apteki.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Alles wurde angefordert und ausgegeben nur auf Anweisung des Leiters der Apotheke.

 

Nebenklagevertreter Ormond:

Danke. Eine weitere Frage: Sind irgendwelche SS-Ärzte regelmäßig zur Apotheke gekommen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy jacys lekarze SS przychodzili regularnie do apteki?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Bardzo czesto przychodzili lekarze.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Sehr oft kamen Ärzte dahin.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W tym samym budynku, tam na [unverständlich] pracowali.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Sie haben doch im gleichen Gebäude gearbeitet.

 

Nebenklagevertreter Ormond:

Kennen Sie irgendwelche Namen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy zna pan nazwiska jakies?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Doktor Weber, Doktor Wirths, Standortarzt, Doktor Klein, Doktor Rohde, Doktor Mengele. [...]

 

Nebenklagevertreter Ormond:

Kennen Sie einen Doktor Klein?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ja.

 

Nebenklagevertreter Ormond:

Wie sah der aus?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jak on wygladal?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wirklich klein. — Przepraszam, rzeczywiscie byl maly, drobny, szczuply.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Er war wirklich klein, schmächtig, dünn.

 

Nebenklagevertreter Ormond:

Konnte man ihn mit Doktor Capesius verwechseln?

 

Verteidiger Laternser:

Ich widerspreche dieser Frage. Das ist nicht nach einer Tatsache [+ gefragt], sondern das ist ein Werturteil, das vom Zeugen abverlangt wird. Ich widerspreche.

 

Vorsitzender Richter:

Ja, das ist richtig. Sah er dem Herrn Capesius ähnlich?

 

Nebenklagevertreter Ormond:

Bitte.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy on, czy on byl podobny do doktora Capesiusa?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ale nie, wykluczone.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Aber ausgeschlossen, nein.

 

Vorsitzender Richter:

Ausgeschlossen, nein.

 

Nebenklagevertreter Ormond:

Danke, keine Frage.

 

Vorsitzender Richter:

Herr Raabe, keine Frage?

 

Nebenklagevertreter Raabe:

Keine Frage.

 

Nebenklagevertreter Strodt:

Ich habe eine kurze Frage.

 

Verteidiger Laternser:

Wollen wir mal sehen, was er sagt.

 

Vorsitzender Richter:

Bitte schön.

 

Verteidiger Laternser:

Ich will erst mal warten, was es für eine ist.

 

Nebenklagevertreter Strodt:

Das ist gut so.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja.

 

Vorsitzender Richter:

Empfiehlt sich.

 

Nebenklagevertreter Strodt:

Ich habe die Frage, ob der Herr Zeuge gesehen hat, auf welche Weise sich der Herr Doktor Capesius zur Rampe begeben hat und ob er dazu einen Sanitätskraftwagen benutzt hat.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy pan moze powiedziec, jak udawal sie doktor Capesius [na sluzbe] na rampie i czy on zadal [w celu] wjazdu na rampe jakiegos auta?

 

Verteidiger Laternser:

Das ist nicht zugelassen. Ich widerspreche den weiteren Fragen.

 

Vorsitzender Richter:

Na, also ist die Frage beantwortet jetzt?

 

Nebenklagevertreter Strodt:

Ich habe nicht gehört, was er gesagt hat.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Er hat noch nichts gesagt.

 

Verteidiger Laternser:

Ich widerspreche der weiteren Übersetzung.

 

Vorsitzender Richter:

Ja.

 

Verteidiger Laternser:

Und zwar aus folgendem Grunde: Doktor Kaul, für den ja der Kollege Strodt auftritt, ist im Falle des Doktor Capesius zur Nebenklage nicht zugelassen.

 

Vorsitzender Richter:

Das ist richtig.

 

Verteidiger Laternser:

Kann also nicht fragen.

 

Nebenklagevertreter Strodt:

Meine Frage betrifft den Fall, daß, wenn hier ein Sanitätskraftwagen benutzt worden ist, auch Sanitätsdienstgrade eventuell mitgefahren sind. Das betrifft Klehr.

 

Verteidiger Laternser:

Ja, dann müssen Sie so fragen. Sie haben nach Doktor Capesius gefragt, ich widerspreche der gestellten Frage.

 

Nebenklagevertreter Strodt [unterbricht]:

Ja, dazu muß ich aber erst die...

 

Vorsitzender Richter:

Also Herr Doktor Strodt

 

Nebenklagevertreter Strodt [unterbricht]:

Dazu muß ich erst die Vorfrage stellen, ob überhaupt mit einem Sanitätskraftwagen gefahren worden ist, ob der Zeuge das weiß. Wenn er das nicht weiß, erübrigt sich die weitere Frage.

 

Vorsitzender Richter:

Moment, Herr Rechtsanwalt. Der Zeuge hat uns bereits gesagt, er wisse, daß dieser Sanitätskraftwagen einmal benutzt worden sei, um in Berlin etwas abzuholen, zu erledigen. Zweitens, daß der Doktor Capesius mit dem Sanka zurückkam und die Koffer gebracht hat. Also Sanitätskraftwagen ist schon benutzt worden.

 

Nebenklagevertreter Strodt:

Ja.

 

Vorsitzender Richter:

Meinen Sie nicht?

 

Nebenklagevertreter Strodt:

Deshalb meine Frage, ob er auf der Hinfahrt benutzt worden ist und ob eventuell Sanitätsdienstgrade mitgefahren sind.

 

Vorsitzender Richter:

Ach, so. Also, wenn die Sanitätskraftwagen zur Rampe gefahren sind, ob da Sanitätsdienstgrade mitgefahren sind?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy wtedy, kiedy sanitarne auta wyjezdzaly na rampe, czy znajdowali sie równiez sanitariusze tam?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tego nie moge powiedziec.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das kann ich nicht beantworten.

 

Vorsitzender Richter:

Er kann es noch nicht mal beantworten.

 

Verteidiger Laternser:

Die Frage war zu schwer für [unverständlich] Nebenkläger.

 

Staatsanwalt Großmann:

Wir wollen nicht hier jede Erklärung von Herrn Laternser, der ja sehr gerne spricht, interpretiert haben, Herr Vorsitzender. Er hat laufend jetzt gesprochen.

 

Verteidiger Laternser:

Übernehmen Sie jetzt die Verhandlungsleitung?

 

Staatsanwalt Großmann:

Nein, ich spreche mit Herrn Vorsitzenden und nicht mit Ihnen.

 

Verteidiger Laternser:

So [unverständlich]

 

Vorsitzender Richter:

Also, meine Herren, ich bitte Sie, sich nicht gegenseitig zu unterhalten. Und, Herr Erster Staatsanwalt, Sie können versichert sein, daß ich vorläufig die Sitzungsleitung noch in der Hand habe.

 

Staatsanwalt Großmann:

Davon bin ich auch überzeugt.

 

Vorsitzender Richter:

Bitte schön. Ja. Bitte sehr.

 

Verteidiger Laternser:

Herr Zeuge, ich habe eine Frage nur. Wie hat sich Doktor Capesius den Häftlingen gegenüber benommen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Prosze swiadka, mam jedno pytanie do pana. W jaki sposób zachowywal sie doktor Capesius w stosunku do wiezniów?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Moge powiedziec tylko w stosunku do wiezniów naszego komanda.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich kann es nur beantworten in bezug auf die Häftlinge unseres Kommandos.

 

Verteidiger Laternser:

Jawohl. So war auch die Frage nur gemeint.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Tak jest, tylko tego dotyczy pytanie.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Zupelnie spokojnie, przyzwoicie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ganz ruhig, anständig.

 

Verteidiger Laternser:

Ich habe keine weiteren Fragen.

 

Vorsitzender Richter:

Von seiten der übrigen Verteidiger? Bitte sehr, Herr Rechtsanwalt Steinacker.

 

Verteidiger Steinacker:

Herr Zeuge, Sie haben auf die Frage des Herrn Staatsanwalts Kügler gesagt, Doktor Capesius sei, soweit Sie sich erinnern, Ende 43 nach Auschwitz gekommen.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Na pytanie prokuratora Küglera odpowiedzial pan, ze o ile pan sobie przypomina, doktor Capesius przybyl w koncu 43 roku do obozu.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja.

 

Verteidiger Steinacker:

Erinnern Sie sich, wann der Apotheker Krömer, der Vorgänger von Herrn Doktor Capesius, gestorben ist?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy przypomina pan sobie, kiedy zmarl aptekarz Krömer, poprzednik doktora Capesiusza?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Chyba koniec stycznia, poczatek lutego. Tak, powiedzmy, w zimie w kazdym razie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Którego roku?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

44.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Etwa Ende Januar/Anfang Februar 1944.

 

Verteidiger Steinacker:

Ja. Ist Ihnen bekannt, ob Herr Doktor Capesius schon vorher da war, bevor Herr Krömer starb?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Was meinen Sie mit »da«?

 

Verteidiger Steinacker:

Bevor Herr Krömer erkrankt war.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Was meinen Sie, entschuldigen Sie bitte, mit »da«?

 

Verteidiger Steinacker:

In Auschwitz.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy wiadomym panu jest, ze doktor Capesius, czy doktor Capesius znajdowal sie przed smiercia aptekarza Krömera juz w Oswiecimiu?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

No, tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Na ja.

 

Verteidiger Steinacker:

Ja. Ich frage ja, ob Sie es wissen.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Doktor, aptekarz Krömer dopiero zmarl, o ile pamietam, [+ tak] koniec stycznia, poczatek lutego, a w ostatnich dniach, czy w ostatnim miesiacu chyba, przyszedl doktor Capesius.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Soweit ich im Bilde bin, ist der Apotheker Krömer Ende Januar/Anfang Februar 44 gestorben.

 

Verteidiger Steinacker:

Das ist richtig.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Und in den letzten Tagen 1943 kam bereits Doktor Capesius.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

I byl w aptece.

 

Verteidiger Steinacker:

Nach Ihrer Erinnerung?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wedlug tego, co pan sobie przyp omina?

 

Verteidiger Steinacker:

Na, na.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest, na pewno, na pewno.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ganz bestimmt.

 

Verteidiger Steinacker:

Ja. Ich halte Ihnen vor, daß Herr Doktor Capesius sagt, er ist in den ersten Tagen des Februar 1944 gekommen.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wedlug tego, co mówi doktor Capesius, on przybyl z poczatkiem lutego 44 roku.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

O ile ja pamietam, to jeszcze widzialem obydwó ch.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wie ich mich daran erinnere, habe ich noch beide zusammen gesehen.

 

Verteidiger Steinacker:

Richtig, ja. Gut. Weitere Frage: Herr Zeuge, waren Sie einmal im »Kanada«-Kommando?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jeszcze jedno pytanie, czy pan byl kiedykolwiek w komandzie »Kanada«?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Nein.

 

Verteidiger Steinacker:

Nein. Woher ist Ihnen bekannt, daß die Waren, die von der Rampe abgeholt wurden, zunächst zum »Kanada«-Kommando gingen, dort sortiert wurden und dann erst zur Apotheke gingen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Skad panu jest wiadomym, ze rzeczy bezposrednio z rampy przychodzily z poczatku do komanda »Kanada«, tam byly sortowane i potem odchodzily do apteki?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

To byla normalna organizacja pracy w obozie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das war eine normale Arbeitsorganisation.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ze te wszystkie rzeczy, które przyszly byly wedlug pewnego rodzaju, jak mówilem: zywnosc, medykamenty, ubrania, segregowane i potem ubrania szly do magazynów ubraniowych, zywnosc do zywnosciowych i medykamenty do aptecznych.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Also alle Sachen, die angekommen sind, wurden nach bestimmten Gruppen sortiert.

 

Verteidiger Steinacker:

Ja, ist klar.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Und zwar die Lebensmittel, die gingen in die Magazine mit Lebensmitteln, die Kleidungsstücke gingen in die Kleidungskammer, und die Medikamente gingen an die Apotheke.

 

Verteidiger Steinacker:

War das zur Zeit von Herrn Krömer so?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy to bylo za czasów doktora Krömera ten sposób?

 

Verteidiger Steinacker:

Oder immer?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Aptekarze

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk [unterbricht]:

To zawsze tak bylo.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Das war immer so.

 

Verteidiger Steinacker:

Ist Ihnen bekannt, daß deshalb eine Änderung vorgenommen wurde, weil im »Kanada«-Kommando so vieles wegkam?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy panu jest wiadomym, ze zmiana nastapila z tego powodu, ze w komandzie »Kanada« duzo rzeczy ginelo?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nic [+ mi o tym nie wiadomo]. [unverständlich]

 

Verteidiger Steinacker:

Nicht bekannt.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Nichts ist mir davon bekannt.

 

Verteidiger Steinacker:

Können Sie sich daran erinnern, daß Doktor Capesius im Sommer 44 für längere Zeit von der Apotheke abwesend war?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy pan sobie przypomina, ze doktora Capesiusa latem 44 roku przez dluzszy czas nie bylo w aptece?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

O ile ja pamietam, [wyjezdzal ], tylko na krótkie [okresy czasu].

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Soweit ich mich erinnere, fuhr er lediglich für kurze Zeitabschnitte fort.

 

Verteidiger Steinacker:

Ja. Können Sie sich erinnern, daß er einmal weggefahren ist, um seine Familie aus Rumänien herauszuholen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy przypomina pan sobie, ze on pewnego razu wyjechal, aby wydostac z Rumuni rodzine, zeby zabrac swoja [+ rodzine].

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Ja o tym nic nie wiem.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich weiß nichts davon.

 

Verteidiger Steinacker:

Sie wissen nichts davon.

 

Vorsitzender Richter:

Herr Rechtsanwalt Schallock.

 

Verteidiger Schallock:

Ich habe eine Frage als Verteidiger von Boger. Eine Frage, Herr Zeuge: Haben Sie auch im Lager der polnischen Widerstandsbewegung angehört?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pytanie zadaje panu jako obronca oskarzonego Bogera. Czy pan podczas pobytu w obozie równiez nalezal do ruchu oporu?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja.

 

Verteidiger Schallock:

Wem haben Sie im Lager Ihre Beobachtungen berichtet? Von der polnischen Widerstandsbewegung, meine ich.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Komu [z ruchu] oporu opowiadal pan o tym, co pan obserwowal podczas pracy?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie wiem, czy to pytanie jest takie, czy na to pytanie musze odpowiedziec?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Herr Vorsitzender, muß ich diese Frage beantworten?

 

Vorsitzender Richter:

Wem er seine Kenntnisse mitgeteilt hat?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja.

 

Vorsitzender Richter:

Ja, an und für sich gereicht ihm das heute nicht mehr zur Gefahr, und Sie belasten sich auch damit nicht. Ich hätte keine Bedenken, daß der Zeuge die Frage beantwortet.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Zasadniczo dzisiaj juz przeciez nikomu pan...

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Zapytalem sie, zapytalem sie tylko.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich habe nur gefragt.

 

Vorsitzender Richter:

Bitte sehr, bitte sehr.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest. Komu udzielalem, powiedziec?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Tak.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Zbigniew Raynoch.9

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Er hieß Zbyszek Raynoch.

 

Verteidiger Schallock:

Heißt er, der Häftling, dem Sie das mitteilten, Ihre Beobachtung, Zbyszek Raynoch?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Zbyszek Raynoch, ja?

 

Vorsitzender Richter:

Es ist nicht anzunehmen, daß das ein SS-Mann war, Herr...

 

Verteidiger Schallock:

Nein, das wahrscheinlich nicht, aber...

 

Vorsitzender Richter:

Bitte.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy ten

 

Verteidiger Schallock [unterbricht]:

Immerhin ist mir der Name natürlich sehr fremd, nicht wahr, deswegen frage ich. Vielleicht ist das eine überflüssige Frage.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy ten Zbigniew Raynoch byl wiezniem?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Wiezniem, kolega.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Natürlich, es war mein Kamerad, ein Häftling.

 

Verteidiger Schallock:

Ein polnischer Häftling?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Polski wiezien?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Pol ski wiezien.

 

Verteidiger Schallock:

Danke schön, ja.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ein polnischer Häftling.

 

Vorsitzender Richter:

Ist von seiten der Verteidiger noch eine Frage zu stellen? Doktor Capesius, haben Sie noch eine Erklärung abzugeben, eine Frage zu stellen?

 

Angeklagter Capesius:

Ja, eine. Herr Kollege Szewczyk.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Kolega?

 

Vorsitzender Richter:

Herr Doktor Capesius, würden Sie den Zeugen bitte anreden mit: Herr Zeuge.

 

Angeklagter Capesius:

Herr Zeuge.

 

Vorsitzender Richter:

Ja.

 

Angeklagter Capesius:

Welches Weihnachtsfest haben Sie mit mir erlebt, und können Sie etwas darüber noch sagen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Welches Weihnachtsfest haben Sie?

 

Angeklagter Capesius:

Mit mir erlebt.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Erlebt.

 

Angeklagter Capesius:

Und können Sie etwas darüber aussagen, denn dadurch muß ja sich ergründen, ob es mehrere waren.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Jakie Boze Narodzenie przezyl pan razem z doktorem Capesiusem i co pan moze na ten temat powiedziec? Bo z tego wyniknie, czy pan kilka Swiat Bozego Narodzenia przezyl razem z nim.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Chyba jedno, bo w 43 roku, jak tylko przyszedl, to jeszcze mysmy prawie [+ sie nie znali], nie byl taki [+ znany].

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich glaube, einmal, weil damals

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W 43

 

Dolmetscherin Kapkajew:

1943

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tego ja nie licze...

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Als er kam, das rechne ich nicht, da waren Sie noch neu.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Jedno 44 rok.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Also 1944. Einmal.

 

Angeklagter Capesius:

Ja, das genügt mir auch. Denn wenn ich ein zweites dort gewesen wäre, hätte sich einiges abgespielt.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wie bitte? Ich verstehe kein Wort. Ich verstehe Sie nicht.

 

Vorsitzender Richter:

Nun ja, also das war auch eine Schlußfolgerung, die nicht so wichtig war.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ich habe trotzdem nicht verstanden.

 

Angeklagter Capesius:

[Pause] Es kommt einmal die Sache mit dem Transport von Berlin. Die Medikamente wurden immer von einem abgeholt in Berlin.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wurden immer von einem?

 

Angeklagter Capesius:

Von einem Sanitätsdienstgrad abgeholt, weil er ja mit den Anforderungen, mit den 40 Blatt und soundso viel Durchschlägen, zu verschiedenen Stellen in Berlin laufen mußte.

 

Vorsitzender Richter:

Moment, Herr Doktor Capesius. Soll das jetzt eine Erklärung sein oder eine Frage?

 

Angeklagter Capesius:

Eine Erklärung. Er wird daraus entnehmen müssen, daß nicht zwei nach Berlin fahren konnten. Das wäre die Frage.

 

Vorsitzender Richter:

Also Sie wollen eine Erklärung abgeben? Bitte schön.

 

Angeklagter Capesius:

Um die Medikamente abzuholen, mußte jede Anforderung vom Standortarzt, der gleichzeitig Chefarzt und Dienststellenleiter von mir war[+ , unterschrieben werden]. Ich hatte keine eigene Dienststelle und deshalb auch kein Unterschriftsrecht. Sondern ich zeichnete wohl die Bestellungen ab, aber es mußte gegengezeichnet sein vom Chefarzt, der gleichzeitig in Personalunion Standortarzt war: Doktor Wirths. Das muß der Zeuge nicht unbedingt wissen, aber es trägt vielleicht zur Klärung bei, wie so eine Bestellung zustande kam. Um mit einem Sanka nach Berlin zu fahren, eine Distanz, die größer als 200 Kilometer ist, müßte von einem General eine Bewilligung wohl sein, wie wir hier im Laufe des Prozesses gehört haben. Der Sanka kann also höchstens bis zum Bahnhof gefahren sein.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Na jakiej podstawie tutaj jest [unverständlich]

 

Dolmetscherin Kapkajew:

[unverständlich]

 

Angeklagter Capesius:

[Pause] Ich möchte zu den Aussagen des Zeugen nur erklären, was ich schon bei den Zeugen...

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Sikorski.

 

Angeklagter Capesius:

Sikorski und beim Drogisten Prokop erklärt habe, daß ich mich dort in keiner Weise bereichert habe und mir nicht Sachen angeeignet habe. Daß die Häftlinge, die mit Wertsachen zu tun hatten, diese selbst in den Safe hineingeworfen haben. Der Safe stand deshalb auch nicht im Chefzimmer, sondern im Zimmer von Sikorski, wo der Herr Zeuge anwesend war und gearbeitet hat.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

[unverständlich] Prawda.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

To jest [unverständlich]

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Angeklagter Capesius:

Mit Zyklongas und was sonst noch hier war, verhält es sich genau so, wie ich es bei Herrn Sikorski schon erklärt habe und bei Herrn Prokop.

 

Vorsitzender Richter:

Wußten Sie denn, daß unten in dem sogenannten Bunker, von dem der Zeuge uns erzählt hat, solche Kartons standen mit Zyklongas?

 

Angeklagter Capesius:

Dazu habe ich auch schon eine Erklärung einmal abgegeben bei der Vernehmung. Der Herr Zeuge hat es nicht ganz genau geschildert. Es hat im Krematorium im Jahre 44 einen Raum gegeben. Es hat einen Kellerraum gegeben, und es hat außerdem den Spiritusraum gegeben, also dort, wo früher die Kaltgetränke

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk [unterbricht]:

To ja mówilem.

 

Angeklagter Capesius:

Aufbewahrt wurden. Und keiner von diesen Räumen wurde durch die Duschanlage [+ betreten], denn ich konnte ganz sauber durchgehen, ohne angespritzt zu werden, wenn die Herren geduscht haben. In diesem Raum befanden sich außer einer Korbflasche von 60 Litern, also 50 Kilogramm, nur im Herbst, und zwar etwa Ende September, nach dem einzigen Besuch einer Roten-Kreuz-Delegation einige Kartons, und zwar Kartons von einem Ovomaltine-Ersatzpräparat, das aus der Schweiz stammte. Von diesem Ovomaltine-Ersatzpräparat hatten wir 20 Kartons bekommen. Die übrigen waren sofort ausgegeben worden. Der Herr Zeuge wird sich erinnern, daß alle damals einzelne Dosen aufgegessen hatten und manche etwas zuviel, nämlich für die Verträglichkeit.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Herr Zeuge, Sie haben uns vorhin geschildert, daß in diesem kleinen Raum, den Sie mit Bunker bezeichnet haben, eine Anzahl von Kartons gestanden hätte mit der Aufschrift »Vorsicht Gift!« oder »Gefährlich!« und so weiter. Und daß darin dieses Zyklon sich befunden haben soll.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

W swoim poprzednim zeznaniu, teraz, znaczy dzisiaj pan powiedzial, ze w tym pomieszczeniu, które pan nazywal bunkrem znajdowaly sie kartony, w których byly puszki i ze pan z napisów na tych kartonach »Ostroznie«, »Uwaga« i tak dalej wnioskuje, ze to byl cyklon B?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Ja.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Der Angeklagte Capesius trägt nun vor, Sie müßten da offensichtlich einer Verwechslung zum Opfer gefallen sein, denn was in diesem Raum gestanden habe an Kartons, seien nur Kartons mit Ovomaltine oder einem ähnlichen Präparat gewesen.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Oskarzony Capesius powiada, ze pan musial sie pomylic, dlatego ze jesli tam staly kartony, to byla w nich tylko owomaltyna, czy podobne preparaty.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Prawda jest, ze byl taki czas, kiedy tam pod spirytusem byly tez kartony

 

Dolmetscherin Kapkajew [unterbricht]:

Pod?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

W tym byly tez kartony z owomaltyna. Ale to byly zupelnie inne.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Es ist wahr, daß einmal ein Fall gewesen ist, daß dort auch Kartons mit Ovomaltine waren.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

To byly ze szwedzkiego Czerwonego Krzyza.

 

Angeklagter Capesius:

Ja. Die waren außen nicht beschriftet

 

Dolmetscherin Kapkajew [unterbricht]:

Das kam von dem schwedischen Roten Kreuz.

 

Angeklagter Capesius:

Nicht vom schwedischen, vom Schweizer.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Vom Schweizer.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Von Schweden.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Schweizer, Schweizer.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Schweizer, ja. Verzeihung, ich irrte mich.

 

Vorsitzender Richter:

Ja.

 

Angeklagter Capesius:

War ein großes Format

 

Vorsitzender Richter [unterbricht]:

Und waren diese Kartons andere als die, die Sie uns geschildert haben, wo angeblich draufstand »Vorsicht«

 

Dolmetscherin Kapkajew [unterbricht]:

Czy te kartony byly inne

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk [unterbricht]:

Zupelnie jasne przeciez

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Vollkommen klar.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Kartony z owomaltyna sa mi znane, bo pracowalem jako aptekarz i otrzymywalem tez, rozdzielalem wielkie te opakowania.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Also die Kartons mit Ovomaltine sind mir gut bekannt. Ich bin doch Apotheker, ich habe das doch auch in den Händen gehabt.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Und Sie können sich nicht irren, und es kann keine Verwechslung sein zwischen diesen einzelnen Kartons?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Niemozliwe.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan nie mógl sie pomylic i nie mógl pan wziac wlas nie te kartony owomaltyny za [za inne]?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie.

 

Vorsitzender Richter:

Also haben Sie sonst noch etwas?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Wiec, odpowiedz pana?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest, niemozliwe.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Nein, nein, das ist unmöglich.

 

Angeklagter Capesius:

Im Jahre 44 war Schokolade eben so, daß ich es mit dem Alkohol im selben Keller halten mußte. Außerdem hatte er zu jeder Zeit den Zutritt mit einem Sanitätsdienstgrad. In allen Räumen hatten alle Häftlinge Zutritt. Nur beim Alkohol mußten Sie einen Sanitätsdienstgrad mitnehmen. Das war schon von meinem Vorgänger Krömer so angeordnet. Ich habe es nicht geändert.

 

Vorsitzender Richter:

Ja. Wenn sonst keine Fragen mehr sind und keine Erklärungen mehr abgegeben werden, Herr Zeuge, dann müssen Sie Ihre Aussage beschwören. Können Sie mit gutem Gewissen

 

Dolmetscherin Kapkajew [unterbricht]:

Czy moze pan z czystym sumieniem przysiac na to, co pan powiedzial?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Tak jest.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy pan chce w religijnej formie?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

[unverständlich]

 

Vorsitzender Richter [unterbricht]:

Oder wollen Sie noch was berichtigen oder hinzufügen?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Czy [pan] chce cos powiedziec, cos dodac?

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie, nic juz nie moge powiedziec.

 

Vorsitzender Richter:

Herr Rechtsanwalt Knögel, wollten Sie noch?

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Pan nie chce w religijnej formie?

 

Verteidiger Knögel:

[unverständlich]

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie, nie.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

W religijnej, czy cywilnej.

 

Vorsitzender Richter:

Ich verstehe nicht.

 

Zeuge Tadeusz Szewczyk:

Nie, w cywilnej.

 

Vorsitzender Richter:

So.

 

Verteidiger Knögel:

Ich war nur zu eilig aufgestanden.

 

Dolmetscherin Kapkajew:

Der Zeuge möchte in ziviler Form.

 

Vorsitzender Richter:

In ziviler Form den Eid leisten.

 

– Schnitt –

 

 

 

1. Vgl. polizeiliche Vernehmung vom 16.05.1960 in Frankfurt am Main, 4 Ks 2/63, Hauptakten, Bd. 32, Bl. 5.593.

2. Vgl. polizeiliche Vernehmung vom 16.05.1960 in Frankfurt am Main, 4 Ks 2/63, Hauptakten, Bd. 32, Bl. 5.594.

3. Vgl. polizeiliche Vernehmung vom 16.05.1960 in Frankfurt am Main, 4 Ks 2/63, Hauptakten, Bd. 32, Bl. 5.594.

4. Vgl. polizeiliche Vernehmung vom 16.05.1960 in Frankfurt am Main, 4 Ks 2/63, Hauptakten, Bd. 32, Bl. 5.593.

5. Vgl. polizeiliche Vernehmung vom 16.05.1960 in Frankfurt am Main, 4 Ks 2/63, Hauptakten, Bd. 32, Bl. 5.594.

6. Vgl. polizeiliche Vernehmung vom 16.05.1960 in Frankfurt am Main, 4 Ks 2/63, Hauptakten, Bd. 32, Bl. 5.594.

7. Vgl. polizeiliche Vernehmung vom 16.05.1960 in Frankfurt am Main, 4 Ks 2/63, Hauptakten, Bd. 32, Bl. 5.594.

8. In der Literatur des Staatlichen Museums Auschwitz-Birkenau wird ein Häftling Czeslaw Sulikowski im Zusammenhang mit der sogenannten Verwertung der Leichen erwähnt. Vgl. u.a. Auschwitz 1940-1945, Bd. II, S. 501.

9. Wladyslaw Raynoch, Angehöriger des Lagerwiderstands, nannte sich im Lager Zbyszek. Vgl. Auschwitz 1940-1945, Bd. IV, S. 276 f.

 

 
 
 
Seitenanfang
Haftungsausschluss | Impressum
 
© 2011 Fritz Bauer Institut • Frankfurt am Main • Stiftung des bürgerlichen Rechts
Letzte Änderung: 18. Juli 2013
 
Copyright © 2011 Fritz Bauer Institut • Grüneburgplatz 1 • 60323 Frankfurt am Main
Telefon: 0 69 79 83 22 40 • Telefax: 0 69 79 83 22 41 • Email: info(at)fritz-bauer-institut.de
X
Titel
Testinfo
Testinfo
Bitte aktuelle Flash Version installieren
X